4 kwietnia 2017

Roczek Borysa




1 kwietnia Borys skończył roczek. Z jednej strony mam wrażenie, że to był bardzo długi rok, a z drugiej czuję, że minął bardzo szybko. Na pewno był to najcięższy rok w moim żuciu. Fizycznie i psychicznie. Mam jednak nadzieję, że zarówno Borys, jak i Emil byli szczęśliwi, bo tak naprawdę ich szczęście jest teraz najważniejsze.



Pamiętam jak dzisiaj moment porodu, byłam spokojna i opanowana. Rodziłam przez cc. W nocy przed operacją zasnęłam bardzo szybko, ale obudziłam się jakoś o 1  i praktycznie nie mogłam już zasnąć. O 6 pierwsze kroplówki, badania i przed 8 pojechałam na salę operacyjną. Znałam już całą procedurę, bo był to mój drugi raz. Rozmowa z anestezjologiem i całym zespołem, znieczulenie... a później już wszystko w rękach lekarzy. Najbardziej ze wszystkiego bałam się właśnie momentu wkłucia do kręgosłupa. Słusznie. Kilka minut później słyszałam krzyk Borysa i słyszałam jak pielęgniarki podają wagę, wzrost i punkty. Mogłam się z nim przywitać i pocałować, ale na dłuższe przywitanie musiałam poczekać. Na szczęście potem mogliśmy się przytulać do woli. I nadal to robimy.



W ciągu roku, z noworodka zmienił się w bardzo mądrego, otwartego chłopczyka, który cały czas się uśmiecha, lubi jeść, przesypia całą noc i daje nam mnóstwo radości.



Szczęśliwego życia synku!












Dla Emila spacer to za mało. 





9 komentarzy:

  1. Gratuluję! ja mam za dwa miesiące, dokładnie w 2 urodziny pierworodnego, tp drugiego synka. Przypuszczam, że pierwszy rok będzie ciężki ale nie mogę się go doczekać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! Trzymam kciuki więc. Będzie dobrze :)

      Usuń
  2. Sto lat dla Borysa!:) Taki z niego już duży chłopiec:)

    Moi synowie mają 7,5 miesiąca i 2,5 roku i dla mnie dopiero teraz zaczyna robić się lżej. Cieszę się, że napisałaś, ze to był najcięższy rok, bo... jest mi raźniej:) Spodziewałam się, że z dwójką będzie trudniej, ale to jaka była rzeczywistość zaskoczylo mnie.

    Serdecznie Cię pozdrawiam,
    Katarzyna

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! Tak to właśnie wygląda, jest ciężko, ale pięknie jednocześnie :) Nie wyobrażam już sobie, że mogłoby być inaczej!

      Trzymajcie się ciepło!

      Usuń
  3. Witaj, proszę napisz który poród CC był dla Ciebie trudniejszy pierwszy czy drugi i w którym tygodniu ciąży były wykonywane i jak długo dochodziłaś do siebie? Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie pierwszy poród był dla mnie trudniejszy. Większy ból, powoli dochodziłam do siebie. Przez kilka dni praktycznie nie mogłam chodzić. Ból był straszny. Po drugim porodzie już na drugi dzień byłam mobilna. Oczywiście wszystko robiłam powoli, ale nie odczuwałam tak dużego dyskomfortu. Pierwsze cięcie miałam w 33 tygodniu, drugie w 38.

      Usuń
  4. A kiedy zaczyna być ciężko? Ja mam 3 latka i 4 miesięczniaka i na razie jest super (tfu tfu). Wszystkiego najlepszego dla synka!

    OdpowiedzUsuń