15 marca 2017

Nowe uzależnienie

Hej! Jeśli zaglądacie codziennie na mojego bloga to ostatnio jest mniej aktualizacji.  I choć chciałabym pisać częściej to każdy dzień wypełniony jest po brzegi, a gdy nadchodzi wieczór marzę tylko o jednym. Długim prysznicu i dwóch ulubionych ostatnio kosmetykach. Czarne mydło syberyjskie na bazie 37 ziół to mój ulubiony kosmetyk myjący. Zmywa nawet makijaż oczu, idealnie oczyszcza skórę. tonizuje i działa na zmysły. Potrzymane na skórze kilka minut, działa jak peeling enzymatyczny. Olej kokosowy nakładam na mokrą skórę. Masuję kilka chwil i cieszę się pięknym zapachem. Uwielbiam! Na koniec delikatnie osuszam ciało ręcznikiem i gotowe. W tym momencie zaczynam marzyć o kolejnym wieczorze ;) Kosmetyki te mają cudowne zapachy i jedwabistą konsystencję. Skóra po dłuższym stosowaniu jest dobrze nawilżona i gładka. 

Niby nic, niby zwykły prysznic, a jednak. Odkąd zostałam mamą, czas, jaki mam dla siebie jest minimalny,a łazienka wieczorem jest jak oaza. Z jednej strony bardzo lubię wszelkie kosmetyczne rytuały - czasem jednak chcę je wykonać skutecznie, ale szybko. Te dwa kosmetyki sprawdzają się idealnie! Przyznaję, gdy jestem mega zmęczona zdarza mi się nałożyć po prysznicu, na jeszcze wilgotną twarz olej kokosowy, umyć zęby i wskoczyć do łózka, zapominając o kremie pod oczy, serum i kremie na noc! 

Ps. jeśli myślicie, że bycie mamą jest takie jak w reklamie Pampersów - to zdradzę Wam, że u mnie jest zupełnie inaczej ;) 






4 komentarze:

  1. To mydło właśnie dziś przyniósł mi małżonek, będzie wielkie testowanie;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Oj taaak, również jestem zwolenniczką oleju kokosowego! Najbardziej lubię go za uniwersalność, doskonale sprawdza się u mnie jako krem do twarzy. Wieczorem nakładam, a rano budzę się z wypoczętą buzią :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Do oleju kokosowego tej marki wracam regularnie od lat i bardzo go lubię :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. To mydełko zastępuje mi wszystkie kosmetyki myjące, jakie do tej pory używałam i robi za żel pod prysznic, płyn do higieny intymnej, żel do mycia buzi a nawet szampon do moich rozjaśnianych blond włosów - skóra głowy jest delikatnie aczkolwiek dokładnie oczyszczona i odświeżona. Kocham i nie wyobrażam sobie, aby mogło go zabraknąć w mojej łazience :)

    OdpowiedzUsuń