7 stycznia 2017

Rutyna

Wczorajszy dzień, jak i cały ostatni tydzień dały mi mocno w kość. Bycie mamą dwójki to piękna sprawa, ale codzienne życie nie przypomina tego z reklamy Pampersów. Zdarza się, że opadam z sił. Ratuje mnie kawa i widok taki jak na pierwszym zdjęciu. Albo Emil, który przychodzi, mówi "mamuuuś" i wiesza mi się na szyi. 

Dzisiaj mieliśmy dobry dzień. Raczej spokojny i poukładany. Emil częściej niż zazwyczaj bawił się sam a Borys go obserwował. Coraz częściej zdarza im się robić "coś razem" w sensie, zajmowania się tą samą zabawką lub zabawą. Emil rozśmiesza Borysa czy to biegając, skacząc lub bawiąc się w "a kuku" a ja uwielbiam wtedy na nich patrzeć. 

Odkąd Borys zaczął jeść swoimi rączkami (przełamałam się do BLW) to zdarza się nam zjeść wspólnie śniadanie lub obiad. Jak tak dalej pójdzie do za dwa lata zjemy dwudaniowy obiad z deserem a później wszyscy usiądziemy na kanapie i obejrzymy bajki. Nie ukrywam, że już nie mogę się tego doczekać. 









7 komentarzy:

  1. No niestety teraz trudny okres przed Tobą. Borys coraz bardziej ruchliwy i absorbujacy, a Emil to wciąż bardzo zależny od mamusi chłopczyk. Ale jeszcze rok ,dwa i będzie super. Po ostatnich postach widać,że jesteś już przemęczona. Jak Borys był malutki i tylko jadł i spał to byłaś kwitnącą mamusią.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeszcze nigdy nie byłam tak bardzo zmęczona! Pocieszam się, że będzie lepiej już niedługo.

      Usuń
  2. Asiu też zastanawiam się nad wprowadzeniem blw mojemu 8 miesięcznemu Maluchowi, mam wrażenie, że rośnie mi mały niejadek, gotowanych zupek nie chce, słoiczki też odpadają, dość mało zjada innych rzeczy niż pierś. Kiedy wprowadziłaś blw Boryskowi? Czy korzystasz z jakiejś książki? Czy mniej więcej możesz napisać jak wygląda menu Boryska? Często w ciągu dnia je pierś? Nie długo wracam do pracy i zastanawiam się jak to będzie.

    Pozdrawiam,
    Magda

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Napiszę wieczorem co i jak, ewentualnie jutro ;) Szybko tylko napiszę, że odkąd Borys zaczął jeść po swojemu - je więcej :)

      Usuń
  3. Rewelacja, mam nadzieję, że Antek też zacznie lepiej jeść, bo je naprawdę niewiele. Czekam zatem na informacje i z góry za nią bardzo dziękuję :)

    Magda

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzy tygodnie temu jakoś czyli w 9 miesiącu zaczęłam podawać Borysowi kawałki jedzenia a nie papki. Zaobserwowałam, że zaczyna podnosić małe rzeczy z podłogi paluszkami. Na początek był chleb z margaryną roślinną, potem doszła szynka i pomidor. Byłam w szoku jak pięknie sobie radził. Nie krztusił się, przeżuwał dzielnie i połykał. Próbowałam też z bananem i potem poszło. Brokuły, kalafior, marchewka, ziemniaki, mięsko - raczej w formie klopsików - bo łatwiej mu pogryźć.

      Zupkę też zaczęłam mu podawać z większymi kawałkami warzyw i mięsa do tego makaron albo ryż. Smakuje mu :)

      Lubi też chrupki kukurydziane i skórki z chleba.

      Wcześnie rano ok. 5 pije mleko z kaszką. Póżniej na śniadanie albo znów kaszka albo chleb z szynką, jajecznica, pomidor itp.

      Potem znów mleko i spanie.

      Obiad - zupka z warzywami i mięsem, albo warzywa i mięso, robiłam mu też spagetti - bardzo mu smakowało.

      Przed drzemką znów mleko.

      Na podwieczorek np. kisiel albo jakieś owoce. Kolacja podobnie jak śniadanie i na wieczór butla.

      Zazwyczaj tak to wygląda. Czasem coś omijamy, czasem modyfikujemy. Wszystko zależy od tego jak wygląda nasz dzień.

      Problem jest taki, że Borys ma alergię na mleko krowie i może jeszcze na coś (jeszcze nie wiem) - utrudnia mi to planowanie posiłków....

      Lubię przepisy z książki Mały Smakosz - Annabel Karmel.

      Pozdrawiam!

      Usuń
  4. Bardzo dziękuję za tak długi i dokładny opis menu Boryska :) będę próbować podawać na zasadzie blw, zobaczymy jak nam pójdzie.

    Pozdrawiamy,
    Magda i Antoś

    OdpowiedzUsuń