30 stycznia 2017

Poniedziałek

Nowy tydzień zaczynamy w tradycyjny sposób. W domu. Emil przespał spokojnie całą noc, ale oparzony paluszek jest jeszcze wrażliwy na dotyk i wolałam zostawić go dzisiaj w domu. Jeśli dzisiaj sytuacja się unormuje, wracamy do trybu przedszkolnego. Mam dzisiaj trochę pracy przy komputerze, ale jakoś będziemy musieli sobie z tym poradzić. Tymczasem Borys ma pierwszą drzemkę, a Emil pochłonięty jest śniadaniem... 

Za oknem piękna, słoneczna pogoda, tylko przerażająca jest obecność smogu. Najgorsza sytuacja jest w okolicach Krakowa, czyli u nas również. Dostaję gęsiej skórki na ciele, gdy przeglądam najnowsze prognozy dotyczące zanieczyszczenia powietrza. W moim powiecie nie jest tak krytycznie, jak w samym Krakowie, ale poziom zanieczyszczeń i tak jest wysoki. Powietrze w Małopolsce jest tak okropne, że oddychanie nim jest porównywalne do wypalenia 10 papierosów dziennie! W takich chwilach marzy się spacer po malutkiej skandynawskiej wiosce, gdzieś na dalekiej północy. Dzisiaj jednak zostaniemy przy spacerze w naszym zasmogowanym mieście. 




2 komentarze:

  1. Uwielbiam Cię :) Jestem z Tobą od początku istnienia bloga, ale bardzo rzadko komentuję :) Uwielbiam Twoją pozytywną energię, Twoje zdjęcia, wpisy, "kupuję" Cię całą :) Mam nadzieję, że oprócz wpisów lifestylowych powrócisz również do wpisów i tematów dotyczących pracy i motywacji :)

    marchewka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam :)

      Miło mi! Będą, będą takie wpisy - pewnie już niedługo ;) Wracam powoli do zawodowej aktywności.

      Usuń