12 grudnia 2016

Trzecia niedziela adwentu

W sobotę mieliśmy dom pełen gości, a wczoraj odpoczywaliśmy tylko we czwórkę. Zniknął pośpiech i nawet dzieci dały nam pospać. Wstaliśmy i zjedliśmy późne śniadanie, później Emil oglądał bajki, Borys bawił się z tatą a ja wylosowałam sprzątanie. Przez resztę dnia budowaliśmy z kloców, czytaliśmy bajki i regenerowaliśmy siły na nowy tydzień. O 17 wszyscy wskoczyliśmy z powrotem w piżamy. Było domowo, spokojnie i rodzinnie. Wieczorem, gdy dzieci poszły spać, obejrzeliśmy thriller "Cloverfield Lane 10". W między czasie wybrałam się na małe zakupy w sieci. Cały czas poszukuję ciepłej zimowej parki i nie mogę znaleźć idealnej. 

Nie pamiętam kiedy ostatnio tak wypoczęłam. 

A jak Wasz weekend? 


Za każdym razem gdy przechodzę obok tych kwiatów uśmiecham się pod nosem. Są piękne! 


Ulubiony program kulinarno-podróżniczy. Makłowicz w podróży. Mogłabym oglądać całymi dniami!  Ps. Kable czekają na natchnienie Pana domu. Chyba. 


Gulasz wołowy i wspólne czytanie. Babo króluje od dawna. (Babo chce Eva Susso Benjamin Chaud) 





Budujemy i składamy. Odkryłam, że nadal lubię bawić się klockami. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz