30 listopada 2016

Rodzinny weekend

To był naprawdę fajny, rodzinny weekend. Zdecydowanie za krótki, ale będzie co wspominać. W sobotę zameldowaliśmy się w hotelu Czarny Groń w Rzykach i spędziliśmy tam dwa dni. To fajne, że blisko domu, można przenieść się w inny świat. Często tak robimy i wybieramy na takie wypady bliskie lokalizacje. Przy dzieciach to świetne rozwiązanie. Najwięcej frajdy miał oczywiście Emil, bo uwielbia wszelkie wyjazdy.  Wielką radość sprawił mu również hotelowy basen, a co najlepsze wystarczyło w pokoju wrzucić na siebie szlafrok, zejść po schodach i moczyć się do woli. Do tej pory mam zdarte kolana, bo Emil wymyślił sobie zabawę w rybę i rekina. Goniłam go w małym basenie a on, nie mial nigdy dość. Borys początkowo bał się wody, szumu wodospadów, świateł i bąbelków, ale po dłuższej chwili nie stanowiło to już dla niego problemu. Szalał w wodzie podobnie jak brat i bawił się z Emilem. Tak naprawdę to szaleliśmy wszyscy we czwórkę. Wspólna zabawa z dzieciakami to najlepsza forma relaksu dla zatłoczonego myślami i codziennością umysłu. Człowiek kompletnie się odcina od otaczającego świata. 

Niestety to, co dobre szybko się kończy i już wdrożyliśmy się w naszą codzienność. 



Genialnym rozwiązaniem jest sala zabaw i opieka animatorów,z którymi można zostawić starsze dzieci i wyskoczyć np do SPA. Emil bawił się chwilę z dziećmi, ale cały czas musiałam być w pobliżu. Od stycznia planujemy posłać go do przedszkola na kilka godzin i jestem pełna obaw jak to będzie. 










Zjedzenie posiłku z dwójką maluchów nie należy do najłatwiejszych, ale powoli zaczynamy się organizować. Odkąd Borys zaczął siedzie w foteliku jest zdecydowanie lepiej. Emil oczywiście mleko z płatkami a Borys zjadł "chleb i jajo". Na plus było to, że oprócz śniadania w formie szwedzkiego stołu można było zamówić jajecznicę, omleta lub jajko w wybranym stopniu ugotowania. Jadłam w wielu hotelach, ale w tym śniadania były naprawdę pyszne. 



Gdy przyjechaliśmy za oknem była piękna, złota jesień. Dwa dni póżniej pojawił się pierwszy śnieg i sceneria była jeszcze bardziej bajkowa! 






2 komentarze:

  1. ale słodziaki! ja mam półtorarocznego syna i w brzuchu trzymiesięcznego bobasa X, też chciałabym żeby był drugi chłopiec. A relaks super super!

    OdpowiedzUsuń
  2. Super weekend, super rodzinka i fajne miejsce zeby troche odpoczac :-) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń