2 listopada 2016

Ciążowy niezbędnik

Dzisiaj przenoszę się do czasów ciążowych. Chcę Wam opowiedzieć o rzeczach, które uwielbiałam, będąc w ciąży i które pozwalały mi czuć się bardzo komfortowo. Niewiele tego, bo niewiele mi było potrzebne do szczęścia. Zapraszam na "Ciążowy niezbędnik" w moim wydaniu. 

Na początek dwa kosmetyki do smarowania całego ciała, a w szczególności rosnącego brzuszka. Olej ze słodkich migdałów i oliwka do ciała Hipp z seri Mama. Kosmetyki, których zadaniem jest ujędrnianie ciała, zapobieganie rozstępom, nawilżanie i wygładzanie skóry. W olejku ze słodkich migdałów najbardziej podoba mi się to, że idealnie się wchłania i nie zostawia na skórze tłustego filmu. Oliwka z Hipp pięknie pachnie i ten zapach będzie mi się kojarzył z ciążową pielęgnacją. Nie udało mi się przeżyć swoich dwóch ciąż bez rozstępów i kilka pojawiło się na brzuchu, ale podczas stosowania tych olejków skóra była dobrze nawilżona i nie swędziała.





Ubrania i bielizna ciążowa. Zdecydowanie jestem wielką fanką wygodnych, nieuciskających ubrań i bielizny. Moim numerem jeden są wysokie majtki ciążowe z KappAhl - uwielbiałam je. Bardzo wygodne, z wysokim stanem, idealnie przylegające i bardzo wytrzymałe. Naprawdę. Nie naciągają się, nie zniekształcają. Ja nawet po porodzie nie mogłam się z nimi rozstać i przez pierwsze tygodnie po cc jeszcze je nosiłam. Są w stałej ofercie sklepu KappAhl - mój nawiększy hit.


Był dół to teraz góra. Bezapelacyjnie najlepszy biustonosz, jaki miałam. Biustonosz TRIUMPH BODY MAKE UP (TR521K046-702). Co pewien czas kupuję nowy. Pierwszy kupiłam, gdy byłam w ciąży z Emilem i szukałam wygodnego biustonosza, a jednak delikatnie modelującego. Ten jest idealny. Wygodny jak sportowy biustonosz bezszwowy, a jednak trzymający wszystko na swoim miejscu. W mojej opinii jest bardzo plastyczny i świetnie sprawdza się również jako biustonosz do karmienia.


Legginsy ciążowe z H&M - zużyłam kilka par, bo nosiłam je prawie codziennie. Mega wygodne, niekrępujące ruchów i idealnie skrojone. Podczas noszenia nic nie wżynało się w brzuch, nie uciskało i nie gniotło.

Jeansy ciążowe z H&M - spodnie nie do zdarcia. Mam dwie pary, w tym jedną z poprzedniej ciąży. Nosiłam bardzo często i ciężko było mi się z nimi rozstać. Wygodny bawełniany pas, idealnie dopasowuje się do ciążowego brzuszka.
Wygoda, wygoda i jeszcze raz wygoda. 


Na koniec gadżet, który powinien znaleźć się na początku mojej listy. Chwytak. W obu ciążach nie wolno mi było się schylać i podnosić ciężkich rzeczy. Dostawałam szału, gdy widziałam mnóstwo małych rzeczy na podłodze - rozrzucone zabawki Emila, rzeczy, które upadły itp. itd. i nic nie moglam z nimi zrobić. Zaczęłam się zastanawiać jak sobie pomóc i pomyślałam, że musi być na to jakiś sposób. Pewnego dnia usiadłam przed komputerem i po kilku nieudanych wyszukiwaniach wpisałam w wyszukiwarkę "urządzenie do podnoszenia rzeczy z podłogi" .... znalazłam coś takiego. Chwytak często nazywany chwytakiem dla seniora okazał się moim wybawieniem. Mogłam podnosić dowoli bez schylania się. Mogłam też zdjąć jakieś lekkie przedmioty z górnych szafek. Kupiłam dokładnie taki jak na zdjęciu. Nie był drogi - chciałam go przetestować. Wytrzymał całą moją ciążę. Służy nam nadal np. do wyciągania samochodzików spod kanapy. Polecam! 



I to już wszystko. Nie mogę uwierzyć, że dzisiaj mija dokładnie 7 miesięcy od porodu Borysa. 7 miesięcy! Czas na podobnego posta z serii niezbędnik dla maluszka z naprawdę przydatnymi gadżetami na pierwsze pół roku życia. 

5 komentarzy:

  1. Witam. Joasiu ,napisz proszę skąd ten chwytak ? Pozdrawiam serdecznie . Dana .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety już nie pamiętam z jakiej strony zamawiałam. W sieci trochę tego jest - i na allegro widziałam.

      Usuń
  2. Asiu , skąd chwytak ? Dana .

    OdpowiedzUsuń
  3. Trzymam kciuki za wszystkie kobiety i za ich wsparcie od strony mężczyzn :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Że też ja będąc w ciąży nie wpadłam na to żeby taki chwytak sobie kupić :-) Ułatwiłoby mi to codzienne życie :-)

    OdpowiedzUsuń