17 października 2016

Petit SPA

Mieliśmy bardzo udany weekend. Było rodzinnie i domowo. Przed nowym tygodniem pełnym wyzwań - opieka nad dwójką maluchów to największe z życiowych wyzwań, z jakimi przyszło mi się zmierzyć - znalazłam jeszcze czas na domowe spa. 

Nie lubię długo przesiadywać w łazience i zazwyczaj drażnią mnie długie rytuały pielęgnacyjne. Nie jestem też systematyczna w pielęgnacji. Za peelingi i złuszczanie zabieram się jednak regularnie i z wielką przyjemnością. Raz w tygodniu staram się nałożyć na twarz peeling enzymatyczny lub inną złuszczająca maskę i zrobić peeling całego ciała. Poprawa stanu mojej cery i skóry na ciele jest naprawdę znaczna.  Najczęściej dniem małego spa jest niedziela. Wczoraj była maska złuszczająca a później peeling kawowy domowej roboty. Lubię gotowe scruby do ciała i też takie mam w łazience, ale peeling kawowy bije wszystkie na głowę. Na koniec ulubione kremy i gotowe. Jestem oczarowana kremami do twarzy firmy Tołpa. Spa w wersji mikro. Gdy dzieci spały obejrzeliśmy jeszcze tv. Znalazła się również chwila na przegląd zaległych gazet. 

Tymczasem to już historia i zaczynamy nowy tydzień. Zmykam do chłopaków. 

Uściski!







5 komentarzy:

  1. Ema, czy Twoj Emil chodzi do przedszkola? od razu po porodzie zajmowalas sie dwojka? u nas niedlugo poijawi siedrugie Dziecko, corka ma 3 lata, jest dosc absorbujaca, zastanawiam sie czy dam rade z dwojka, moze byc mega ciezko....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie. Jeszcze nie chodzi. Planuję go zapisać od nowego roku. Przez pierwsze dwa tygodnie był mąż i moja mama na zmianę i mama męża a potem zostaliśmy we trójkę. Przeważnie jesteśmy sami ale czasem rodzice nam pomagają w opiece nad maluszkami lub podrzucą coś do jedzenia to wtedy gotowanie mi odpada ;) Będzie cieżko bo nie będziesz miała czasu na domowe obowiązki i z tym trzeba będzie kombinować ale potem jakoś się to wszystko ułoży :)

      Usuń
  2. Ale ładna z Ciebie kobieta. Czytam Twojego bloga od 2010, naprawdę nie wiem kiedy to zleciało:)
    Pozdrowienia Asiu !

    Kasia

    OdpowiedzUsuń
  3. Dziękuje Kasiu :) To prawda, czas pędzi. Teraz szczególnie gdy moje życie kręci się wokół dzieci. Niedawno byłam w ciąży drugi raz a tu Borys już ma pół roku skończone!

    Pozdrawiam rownież!

    OdpowiedzUsuń
  4. Peeling kawowy jest najlepszy na świecie. Kiedyś bardzo chętnie sięgałam po sklepowe "odpowiedniki", ale żaden nie dał mi takiego konkretnego efektu takiego jak zmielona kawa :-)

    OdpowiedzUsuń