4 sierpnia 2016

Otulacz bambusowy Elodie Details - moja opinia

Czy warto kupić otulacz Elodie Details? Jak sprawuje się otulacz Elodie Details? Czy jesteś zadowolona z otulacza Elodie Details? Jaki otulacz wybrać? Bardzo często pytacie o to na instagramie i w PRYWATNYCH wiadomościach. Postanowiłam zebrać wszystko w jednym miejscu i powstał ten post. 

Decydując się na zakup i wydając ok 130 zł otrzymujemy dwa bardzo lekkie i delikatne kocyki z włókien bambusa. Jeden w gładkim kolorze a drugi ze wzorem. Wzorów do wyboru jest kilka. Ja wybrałam dla synka wersję kolorystyczną COLORS OF THE WIND. 
Po dłuższej analizie składu i informacji na stronie producenta dowiemy się, że kocyki są tylko w 70 % z włókien bambusowych a pozostałe 30 % to wysokiej jakości bawełna. Czy to dobrze czy źle - wrócę do tego pod koniec recenzji. 



Każdy kocyk ma wymiar 82 cm x 82 cm. Jest ładnie i równo obszyty. Nie strzępi się i nie pruje w miejscach obszycia nawet po wielokrotnym praniu. W moim odczuciu każdy kocyk to podwójna warstwa materiału scalona przez mikroskopijną perforację. Na każdym otulaczu znajduje się coś w rodzaju metki z logo firmy, która przypomina w dotyku wstążkę, tasiemkę. 

Rozmiar jest idealny dla noworodka i niemowlaka. Dla starszego dziecka są za małe. Wybierając kocyki dla starszego dziecka wybierzcie większy rozmiar. Kocyki są cienkie i delikatne, nie ma mowy o podrażnieniu delikatnej skóry dziecka. Mam nawet odczucie, że z każdym praniem są jeszcze przyjemniejsze w dotyku.

Po kilku miesiącach użytkowania

- otulacze delikatnie się zmechaciły (wersja gładka znacznie bardziej - nie znam przyczyny bo piorę i użytkuję jednakowo często) 
- są delikatnie pozaciągane ( i tu znów wersja gładka bardziej ucierpiała) 
- wersja ze wzorem prezentuje się znacznie lepiej po tych kilku miesiącach 
- nie straciły fasonu 
- kolory nie wyblakły 

Kocyki są przewiewne, skóra przez nie oddycha a ciałko naszego maluszka nie poci się. Bardzo szybko schną. Służą NAM jako otulacz, czasem prześcieradełko w łóżeczku czy w wózku, osłonka na fotelik przed słońcem lub wiatrem...

Nie znam opinii mojego synka, ale mogę tylko się domyślać, że też je lubi. W cieplejsze dni delikatnie chłodzą, w chłodniejsze użyte podwójnie przyjemnie grzeją. Borys teraz, gdy ma skończone 4 miesiące zaczyna bawić się tym, co ma w dłoniach i bardzo lubi bawić się właśnie tymi kocykami - miętosić je, podnosić, ściskać. 





Czy kupiłabym ponownie?
Tak. Bo według mnie są warte swojej ceny. Tak. Bo jestem gadżeciarą - szczególnie w kwestii gadżetów dla dzieci. 





O co chodzi z tymi włóknami bambusowymi i co tą są otulacze bambusowe? 

Według producentów tkanina bambusowa ma cudowne właściwości antygrzybicze, higroskopijne, antybakteryjne. Likwiduje brzydkie zapachy, jest jedwabista w dotyku i przewiewna jak bawełna....

Włókno bambusowe to nic innego jak znana nam wiskoza z tym, że wiskozę produkuje się z celulozy ze świerka czy buka a nie z bambusa. I ot cały sekret. 

Sam bambus ma właściwości antybakteryjne, lecz w procesie chemicznej obróbki te właściwości są tracone. 

Skąd całe zamieszanie? Marketing! Produkcja włókien bambusowych jest tania bo bambus rośnie bardzo szybko (nawet 1 m dziennie). W uprawie nie potrzebuje żadnych pestycydów i to jest ekologiczne. 

Zdezorietowani? Ja też! I będziecie jak i ja zdezorientowani jeszcze bardziej, bo szukając dalej doszłam do właściwości wiskozy. Włókna wiskozowe są higieniczne - pochłaniają od 10 do 25 % wilgici, nie są atakowane przez grzyby, bakterie czy mole, nie uczulają, nie powowodują alergii. Wiskoza ma właściwości antystatyczne, a więc nie przyciąga kurzu będącego znakomitym środowiskiem alergennym zawierającym roztocza i bakterie.


1 komentarz:

  1. świetnie wyglądasz! więcej Twoich zdjęć proszę!!! :)

    OdpowiedzUsuń