10 sierpnia 2016

Hybryda

Co roku obiecuję sobie poświęcać więcej czasu na dbanie o swoje ciało. Chęci są, ale zapał krótki. Każdy nowy balsam czy pomadka cieszy w użyciu przez chwilę, ale brak mi systematyczności. Gdy byłam jeszcze w ciąży z Borysem, postanowiłam, że gdy urodzę wezmę się za siebie. Zawsze będę mieć zadbane dłonie i stopy, porządnie nawilżone ciało i ładne włosy. Różnie z tym jednak bywa, bo nie ukrywam, że czasem o 23 lub 24 w nocy, gdy mam do wyboru położyć się w końcu spać lub pomalować paznokcie, nałożyć na włosy maskę i zrobić peeling wybieram łóżko. 

Dlatego też w końcu zdecydowałam się zrobić manicure hybrydowy. Nie sama, choć nie wykluczam tego w przyszłości, a w salonie kosmetycznym. Tyle dobrego słyszałam o tak zwanych hybrydach, że musiałam sprawdzić, o co tyle szumu. Całe malowanie z utwardzaniem trwało około godziny a sam lakier ma wytrzymać na paznokciach ok 3 tygodnie. Jedyne czego się obawiam to widoczny odrost, bo moje paznokcie rosną dość szybko. 

Na pierwszy raz wybrałam bezpieczny odcień. Delikatnie rozbielony róż z maleńkimi drobinkami, które są widoczne tylko z bliska. Efekt, który zobaczyłam po skończonej pracy kosmetyczki, przerósł moje oczekiwania. Lakier nałożony jest równiuteńko. Nie ma żadnych zacieków, prześwitów tak jak to np. przy malowaniu paznokci Essie Fiji bywało (podobne kolorki). I jeszcze ten błysk - do tej pory żaden nabłyszczacz nie dał mi takiego. A co najważniejsze, nie mam uczucia "sztucznych paznokci". Drugi raz w życiu jestem zadowolona z tego, co z moimi paznokciami zrobiła kosmetyczka. Zazwyczaj denerwuje mnie każda nierówność a tym razem jest naprawdę idealnie.





Mam nadzieję, że mój zachwyt szybko nie pryśnie ;) 

Macie doświadczenie z hybrydami? Lubicie? Robicie same? Dajcie koniecznie znać! 


23 komentarze:

  1. Hybrydy robię sama już grubo ponad rok i nie wyobrażam sobie powrotu do klasycznego lakieru. Moim zdaniem malowanie lakierem hybrydowym jest łatwiejsze, bo dopóki nie włożymy go do lampy, do tej pory będzie mokry, dzięki czemu istnieje możliwość poprawek i wyeliminowania smug. Jak dla mnie to najlepszy sposób na trwałe, błyszczące i zadbane paznokcie! :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Patrząc na wygląd hybrydy i zwykłego lakiery to faktycznie hybryda wygrywa :)

      Usuń
  2. Przepiękne paznokcie! Ja zawsze swoje maluję sama, ale ostatnio trochę brak mi cierpliwości i zastanawiam się nad podobnym rozwiązaniem :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To tak jak u mnie, zawsze sama ale to rozwiazanie na krótko :/ z drugiej strony co kilka dni można mieć inny kolor ;) a tu już nie ma takiej opcji...

      Usuń
  3. ja uwielbiam hybrydy, bardzo podoba mi się ten kolor.

    OdpowiedzUsuń
  4. Chyba też muszę się w końcu skusić na takie rozwiązanie, tylko kto mnie zmotywuje bym robiła to systematycznie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. moje paznokcie tez rosna bardzo szybko wiec hybrydy sie u mnie nie sparwadzaja bo juz po 4 max 5 dniach paznokcie wymagaja poprawy

    OdpowiedzUsuń
  6. Hybrydy przy moich rozdwajających i miękkich paznokciach okazały się strzałem w dziesiątkę. Zero odprysków i uszkodzeń aż do momentu wymiany. Robię zawsze sama, z oszczędności a dodatkowo sam proces bardzo relaksuje. Dużym zaskoczeniem dla nie było to, że po kilku miesiącach moje paznokcie stały się mocniejsze :| Tyle się nasłuchałam o tym, jak to hybrydy niszczą, ale wydaje mi się, że to kwestia sposobu zdejmowania.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi hybrydy zawsze niszczą paznokcie a usuwane są według zaleceń, czyli zcieram wierzchnia warstwę i nakladam wacik nasączony acetonem tak długo aż same zejdą. Po hybrydach moje paznokcie sa miękkie, łamią sie, i tak aż kompletnie odrośnie nowa płytka. A używam do hybryd Essie Gel, OPI Gel albo Gelish czyli dobrej jakości lakiery. Masakra.

      Usuń
  7. Można wiedzieć w jakim salonie je robiłaś i jaka jest cena za kolor? szukam sprawdzonej kosmetyczki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie :) Studio Perfect w Oświęcimiu - Agata. Płaciłam z tego co pamiętam 50 zł ale mogę się mylić bo robiłam coś jeszcze...
      Polecam ;)

      Usuń
  8. Ja w sabot bede robic 3 raz, a lakiery w dome wykanczam na stopach,zeby moc zaczac robic hybrid ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Odpowiedzi
    1. Nie jestem pewna ale z tego co sprawdziłam teraz w sieci to wygląda mi to na Indigo Cream Della Cream ;)

      Usuń
  10. Jak mówi staropolskie przysłowie, lepszy odrost, niż odpryski i tym podobne atrakcje, które mamy zapewnione przy zwykłym lakierze;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Tez uwielbiam hybryde, robilam dwa lata caly czas, pazury sie w ogole sie nie posypaly. Teraz zrobilam miesieczna przerwe, ale zaraz wracam, bo sie lepiej czuje. A jakiej marki ta Twoja hybryda? Ja polecam opi, ale nie kojarze w ich palecie kolorow tego Teojego odcienia z drobinkami.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. INDIGO :) U mnie za chwilę trzy tygodnie i wielki odrost - a kosmetyczna dopiero we wtorek ;)

      Usuń
  12. Ja już od dłuższczego czasu robie tylko hybrydy, na początku u kosmetyczki a teraz sama, od początku mam styczność z lakierami semilaca i raczej się to nie zmieni, najlepsze jakościowo ; ) Próbowałąś ich kiedyś ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie, pierwszy raz robiłam - kosmetyczka używa INDIGO :)

      Usuń