6 marca 2016

ULUBIEŃCY - LUTY 2016

Kosmetyczni ulubieńcy lutego to podobnie jak w styczniu zdecydowanie kosmetyki pielęgnacyjne. 

Numer 1 to olej ze słodkich migdałów. Zużyłam już kilka buteleczek i bardzo polubiłam ten produkt. Skóra jest nawilżona, napięta i ten efekt utrzymuje się przez cały dzień. 

Olej kokosowy. Lubię ten firmy Bio Planet. Pochodzi z rolnictwa ekologicznego, pięknie pachnie. Natłuszczam nim skórę na całym ciele. Na bazie oleju kokosowego robiłam kiedyś  lawendowo - kokosowy scrub do ciała - tutaj przepis jak go wykonać. 

Hydrolat różany - Ministerstwo Dobrego Mydła. Nawilża skórę twarzy, tonizuje, przygotowuje skórę na lepsze wchłanianie kremu lub olejku. Pisałam o nim też tutaj. 

Fitomed Mój krem nr 2 - krem do cery suchej, wrażliwej, naczynkowej. Czyli takiej jaką moja skóra właśnie jest. Krem ma konsystencję zbitej pianki. W momencie nakładania na skórę roztapia się momentalnie i szybko wchłania. Czasem muszę nakładać po kilku minutach drugą warstwę  - wynika to z naprawdę dużego przesuszenia mojej skóry w ostatnich miesiącach. Po nałożeniu mam wrażenie, że delikatnie chłodzi skórę. Skóra jest nawilżona, po kilkunastu minutach zaczerwienienia stają się odrobinę ukojone. Nie jest to krem cud, ale stosuje się go całkiem przyjemnie. 

Naturalne Syberyjskie Czarne Mydło Agafii - kompozycja 37 najbardziej leczniczych ziół pielęgnujących zarówno ciało jak i włosy. Stosuję do mycia ciała i twarzy (kilka razy w tygodniu), sporadycznie do mycia włosów. Idealne do każdego typu skóry, nawet tej wrażliwej. Znakomicie oczyszcza skórę i uwalnia od nagromadzonych toksyn. Nawilża skórę suchą i nie przetłuszcza skóry tłustej. Systematyczne stosowanie mocno ogranicza występowanie zaskórników i wyprysków. Pozostawia skórę gładką i idealnie oczyszczoną. 1- 2 razy w tygodniu stosuję na twarz jako maskę - peeling enzymatyczny. Niewielką ilość (łyżeczkę do herbaty) rozprowadzam w dłoniach do uzyskania konsystencji przypominającej emulsję. Rozprowadzam na całej twarzy i pozostaw na kilka, kilkanaście minut. Na koniec dokładnie zmywam twarz letnią wodą i delikatnie osuszam. Skóra jest doskonale oczyszczona i gładka. Zastosowań czarnego mydła jest naprawdę wiele, polecam poszukać tych informacji w sieci. Może być stosowane przez mężczyzn jako produkt do golenia - doskonale zmiękcza zarost. 

W okresie zimowym lubię wracać do mojego ulubionego odcienia pomadki do ust. Mowa o MAC SYRUP. Kolor określany jako pochmurny róż. Idealny odcień różu z fioletowymi tonami. Wykończenie Lustre jest cudne. Kolor na ustach jest intensywny a dodatkowo wygląda jakby został nałożony błyszczyk. Nawilża usta, nie podkreśla suchych skórek, wręcz znakomicie sobie z nimi radzi. Utrzymuje się na ustach do 4 godzin.  





12 komentarzy:

  1. Szkoda tylko, że hydrolat z MDM jest w takiej małej pojemności:/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Faktycznie, 50 ml to mała pojemność. Dobrze, że jest atomizer, który ładnie dozuje produkt.

      Usuń
  2. Nie znam żadnego kosmetyku. Po pomadkę z MAC kiedyś sięgnę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto je sprawdzić. Ja mam tylko tę 1 MACa bo cena nie jest najniższa, ale jakość jest warta tej ceny.

      Usuń
  3. Bardzo naturalnie u Ciebie :) Czarne mydło ciekawi. Szkoda, że nie pokazałaś koloru pomadki! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zerknij do sieci, jest mnóstwo zdjęć w różnym świetle.

      Pozdrawiam :)

      Usuń
  4. Pomadka za mną chodzi już bardzo długo, kolor ma cudowny :)


    klauduskiswiat.blogspot.ie

    OdpowiedzUsuń
  5. Uwielbiam to mydło za skład i za działanie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Krem do twarzy bardzo mnie zaciekawił. ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Najbardziej mnie zaintrygował olej kokosowy. :) Będę musiała spróbować.

    OdpowiedzUsuń