29 grudnia 2014

Zamieć śnieżna i woń migdałów


Wciągnęła mnie bez reszty, a to podobno najsłabsza z jej książek. 
Tajemnica. Zamieć śnieżna. Woń migdałów. 
Dobre połaczenie dla gorącej herbaty, koca i ... zarwanej nocy. 

Zamieć śnieżna i woń migdałów. 
Camilla Lackberg 



14 komentarzy:

  1. To prawda ta książka jest najsłabsza. Polecam Ci inne pozycje tej autorki gwarantuje że przepadniesz bez reszty. Najlepiej zacznij od początku całą serię. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Cała moja rodzinka teraz szaleje na punkcie książek tej autorki ;) Koniecznie przeczytaj inne ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja także uważam, że jak na Camillę, to mogło być lepiej. Mi przeczytanie jej zajęło jakieś 3 godzinki, bo to raczej nowela niż książka.

    OdpowiedzUsuń
  4. Mnie porwała jakiś czas temu Księżniczka z Lodu tej autorki... I przeczytałam niemal całą resztę... Wciągają niemożliwie! Jestem ciekawa czy jej książka dla dzieci Super Charlie też jest takim bestsellerem?

    OdpowiedzUsuń
  5. Wedlug mnie najslabsza pozycja tej autorki. Historia banalna i bardzo przewidywalna. Tak jak przedmowczynie, polecam cala serie o Erice Falck. :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Za Twoją sprawą, jest już na moim czytniku :) Sprawdzę!

    OdpowiedzUsuń
  7. Zamieć mocno czerpie z Agathy Christie, temu trudno w niej poznać prawdziwe pióro Läckberg. polecam jej serię o Fjällbace - znakomita, z tego co czytałam zawiodła mnie tylko Ofiara losu.

    OdpowiedzUsuń
  8. Wpisuję na listę książek do nabycia :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Bo rzeczywiście jest najsłabsza...przewidywalna, niezaskakująca, zwłaszcza dla kogoś kto czytuje kryminały. Co nie znaczy, że nie warto..

    OdpowiedzUsuń
  10. Mam w planach książki tej pani...

    OdpowiedzUsuń
  11. czytałam jakieś 2 tygodnie temu :)
    raczej nie zapadnie mi w pamięć, rzeczywiście najsłabsza z książek Lackberg...
    chociaż powiem, że mam mieszane odczucia jesli chodzi o tą autorkę o ile "Księżniczka z lodu" naprawdę mi się podobała to każda kolejna książka coraz bardziej mnie irytowała - za dużo dzieci, bułeczek z cynamonem i "niespodziewanych zbiegów okoliczności" no ale co kto lubi :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Przeczytałam calą serię, mi najmniej podobał się "Niemiecki bękart".
    Cieszę się, że wróciłaś na bloga :) bardzo lubię Twojego bloga :)
    pozdrawiam Ewelina z Torunia

    OdpowiedzUsuń
  13. Przeczytałam w jeden dzień ;)

    OdpowiedzUsuń