22 grudnia 2014

Krówki. Mleczna droga - czyli kremowe karmelki

Toffi. Krówki. Kremowe karmelki. Jedna z moich ulubionych słodkości. Lubię zarówno te kruche jak i te, które lekko się ciągną po ugryzieniu. Wykonanie domowe jest bardzo proste i można samemu zdecydować jakie mają być. Im dłużej je gotujemy i ucieramy, tym bardziej są kruche. Ja właśnie takie zrobiłam. Następnym razem zrobię typowe ciągutki.









Składniki:

- 1 puszka mleka skondensowanego słodzonego
- 1 szklanka cukru
- 50 gram masła
- szczypta soli (można pominąć, ale ja bardzo lubię 
gdy karmel jest lekko słony)





1. Do garnka o grubym dnie wlewamy mleko, dajemy cukier. Ciągle mieszając gotujemy masę do czasu aż stanie się złota – brązowa. Dodajemy wtedy masło, mieszamy ponownie bardzo dokładnie. Trwa to ok. 15 min. 

2. Formę wykładamy papierem do pieczenia i przelewamy masę krówkową. Studzimy do temperatury pokojowej i wkładamy do lodówki. Gdy masa stężeje kroję odpowiedniej wielkości kawałki i ... gotowe! Najlepiej wybrać ostry nóż i posmarować go delikatnie olejem. 

6 komentarzy:

  1. Cudowne widziałam je instagramie ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Kruche krówki miażdżą system :) Dzięki za inspirację!

    OdpowiedzUsuń
  3. Wyglądają pysznie, na pewno wypróbuję:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Przepis wydaje się całkiem prosty myślę, że zrobię takie "domowe krówki", bo wyglądają genialnie, a smakują na pewno tak samo :))

    OdpowiedzUsuń
  5. Przepis wypatrzylam u Ciebie juz dawno, czekal tylko na realizacje,czuje, dzis jest ten dzien :) Pierniczki tez wyprobuje. Jak dlugo mniej wiecej mozna je przechwywac?
    Pozdrawiam,
    Marta

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hmm długo się u nas trzymały, nawet kilka tygodni z tego co pamiętam i nadal były dobre :)
      Pozdrawiam!

      Usuń