17 listopada 2014

Codzienność

Jeszcze nigdy wczesne wstawanie nie było dla mnie tak znośne. Poranki i wieczory to czas na przygotowanie się do wspólnego dnia. Czas na codzienność. Spokojne wypicie kawy lub herbaty. Przegląd zaległych magazynów. Przygotowanie jedzenia dla Emila i zrobienie innych rzeczy. Mój mały mężczyzna je już coraz więcej smakołyków  - dzisiaj (już prawie gotowe) zupa jarzynowa z mięsem, na deser jabłko z bananem i kawałkiem biszkopcika. Gotowanie dla niego to duża przyjemność. Dopiero teraz (gdy Emil przesypia noc i nie domaga się jedzenia co 3 godziny) mogę zaplanować sobie dzień i pozwolić na wstawanie o 4 lub 5 rano mając kilka godzin nieprzerwanego snu. Nie zawsze wstaję tak wcześnie z uśmiechem na ustach, ale wizja biegania z ręcznikiem na głowie, między kuchnią a łazienką z dzieckiem na ręku skutecznie ściąga mnie z łóżka. 

Cały czas pracuję nad tym, by częściej tu bywać i może teraz, gdy jest już po przeprowadzce będzie to bardziej realne ;) 

Miłego dnia! 





26 komentarzy:

  1. Pozdrawiam Cię serdecznie i czekam na powrót. Rozumiem jednak, że życie toczy się swoim torem i czas tak szybko mija :) Zaglądam regularnie. Catalina

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dopiero teraz czuję jak szybko wszystko się dzieje. Emil za kilka dni skończy 6 miesięcy!

      Dziękuję i również pozdrawiam z mglistego dzisiaj Oświęcimia.

      Usuń
  2. Tak to jest jak na świat przychodzi mały człowieczek, trzeba się przeorganizować:) Mnie też to czeka, mam nadzieję że sobie poradzę i sprawdzę się :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzeba, trzeba :) Na początku możesz się poczuć tak jakbyś cały czas biegała i to sprintem, potem marszobieg a później już spokojny ale miarowy spacer ;)

      Usuń
  3. O 4 rano mnie żadna wizja nie ściągnie z łóżka :) Ale moja Majcia nie przesypia nocy :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Emil zasypia ok 19.30 - 20.00 i śpi do 4.30 - 5.00 więc uznaję to za przesypianie nocy ;) Inaczej też nie dałabym rady. Przekonałam się też, że zdecydowanie bardziej wolę być teraz rannym ptaszkiem niż nocnym markiem.

      Trzymam kciuki za przespane noce!

      Usuń
  4. Mam nadzieje że będziesz bywać tutaj częściej. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. Nieprzespane noce już dawno za mną, ale pamiętam to wstawanie do malutkiej Emilki co kilka godzin :) Wtedy przespanie paru godzin snu ciągiem było wielkim szczęściem. We fragmentach twoich zdjęci tutaj i na IG widzę śliczne mieszkanko - oby wam się tam cudnie mieszkało, nie ukrywam że liczę na jeszcze małe fragmenciki waszego gniazdka na zdjęciach. Bardzo spodobała mi się Twoja kuchnia :) . Pozdrawiam serdecznie z zamglonych również Tychów. Ania

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. Coś zapewne się jeszcze pojawi ;)

      Pozdrawiam ciepło!

      Usuń
  6. Fajnie że znów jesteś :-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Taki bukiecik przynosi wiosnę na jesień do domu :))

    OdpowiedzUsuń
  8. Jak cudownie jest Cię znowu czytać :)

    OdpowiedzUsuń
  9. piękne kawałki Twojego mieszkania się wyłaniają :)
    a co do spania, nasza 4.5letnia pociecha przesypia całe noce dopiero od pół roku, więc zazdroszczę Ci tego nieprzerwanego snu :) to naprawdę coś wow :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Mój ma 4,5 miesiąca. Zasypia po kąpieli, ok 20-21 i śpi do 6.30 rano. Wstaje na karmienie a potem zasypiamy razem jeszcze do ok 8.30 :) Jest mi to akurat na rękę, bo ja nie cierpię rano wstawać, więc nie ukrywam, że go tak trochę specjalnie nauczyłam :D

    Ale za to w ciągu dnia, śpi ok 2 razy po 20 min i raz ok godzinę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No pięknie! Szkolony od najmniejszego ;) Emil też jeszcze zasypia po porannym karmieniu. Kiedyś też z nim spałam, ale teraz szkoda mi tych kilku godzin. W dzień niestety też mało śpi. Od tygodnia 2-3 razy po ok. 30 min.

      Usuń
  11. Piękne goździki, zastanawiałam się ostatnio nad "Wysokimi obcasami" ze względu na Nigellę, nie kupuję ich, ale jej osoba mnie zaintrygowała. Warto kupić ten egzemplarz?
    Pozdrawiam cieplo

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja też kupiłam z uwagi na Nigellę. Warto kupić i przeczytać. Nie miałam pojęcia o całej tej sytuacji, która jest opisana. Lubię WO, ale nie kupuję systematycznie.

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  13. Asia, od dawna czytam Twój blog ale dopiero dziś zdecydowałam się napisać do Ciebie. Bardzo miło byłam zaskoczona jak zobaczyłam zdjęcie Twojego syna, bo szczerze mówiąc takiego scenariusza nie zakładałam. Twoją nieobecność tłumaczyłam tym, że urządzasz mieszkanie bądź poświęciłaś się nauce. Moje zaskoczenie było tym większe gdyż zaledwie dwa dni po Tobie również urodziłam syna:) W związku z czym teraz jeszcze bardziej czekam na Twoje wpisy. Widzę, że jesteś dobrze zorganizowana, no i to nowe, piękne miejsce do mieszkania mmmmm:) Życzę Wam wszystkiego dobrego, pozdrawiam Magda

    OdpowiedzUsuń
  14. Asia, od dawna czytam Twój blog ale dopiero dziś zdecydowałam się napisać do Ciebie. Bardzo miło byłam zaskoczona jak zobaczyłam zdjęcie Twojego syna, bo szczerze mówiąc takiego scenariusza nie zakładałam. Twoją nieobecność tłumaczyłam tym, że bądź urządzasz mieszkanie bądź poświęciłaś się nauce. Moje zaskoczenie było tym większe gdyż zaledwie dwa dni po Tobie również urodziłam syna:) W związku z czym teraz jeszcze bardziej czekam na Twoje wpisy. Widzę, że jesteś dobrze zorganizowana, no i to nowe, piękne miejsce do mieszkania mmmmm:) Życzę Wam wszystkiego dobrego, pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  15. Uwielbiam goździki. W zimę poprawiają mi humor:)

    OdpowiedzUsuń
  16. Dawno mnie na blogu nie było, ale do Ciebie zaglądałam cały czas. Gratulacje i więcej więcej tej codzienności;) moja koleżanka jak się kąpie to synka trzyma w łazience w też pomysł żeby dłużej pospać ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. U mnie właśnie z organizacją jest ciężko, bo Młody dalej nie przesypia nocy.

    OdpowiedzUsuń
  18. ***
    Zmieniłam adres z bloga z Dziennik mamuśki na HALO tu mama, zapraszam! :)
    http://halotumama.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń