20 października 2014

Vanille Noire

Zapach wanilii albo się kocha albo nienawidzi. Ja bardzo lubię, szczególnie mroźną zimą lub chłodną jesienią. Wtedy wanilia działa kojąco, otula i pobudza zmysły. Vanille Noire od Yves Rocher to zapach piękny, głęboki, aksamitny. Wanilia jest tutaj elegancka, lekko dymna, nie ma nic wspólnego z zapachem słodkiej waty cukrowej. Powoli stapia się ze skórą i bardzo długo się na niej utrzymuje. Czasem następnego dnia czuję ją jeszcze we włosach. 

Po krótkiej przerwie wracam do moich ulubionych, ciepłych, intensywnych, lekko pudrowych zapachów. Jesień jest do tego idealna. 




16 komentarzy:

  1. Ja na tegoroczną jesień/zimę upatrzyłam sobie zapach Candy L'eau od Prady :) Tylko muszę skończyć moje Burberry Brit (uwielbiam je, ale chcę też coś nowego).

    Btw. Fajnie, że wróciłaś :)

    Pozdrawiam
    Kasia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Piękne zapachy. Mam klasyczne Candy Prady i bardzo lubię, wersja o której piszesz również chodzi mi po głowie. Burberry Brit miałam i bardzo dobrze wspominam.

      Lubię ten moment gdy zaczynam używać nowego zapachu. Mała zmiana a cieszy.

      Pozdrawiam! :)

      Usuń
  2. Ja też nie lubię wanilii, ale lubię YR;).

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam tyle zapachów z YR a Vanille Noir jeszcze nie znam...
    Muszę je w końcu poznać :)

    OdpowiedzUsuń
  4. W zeszłym roku jeżeli się nie mylę widziałąm u Ciebie Twój zestaw perfum i wypatrzyłam tą wanille. Muszę ją wciągnąć na liste moich zapachów bo uwielbiam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Chodzi za mną ten zapach i chodzi, niestety nie miałam okazji powąchać go na żywo, a zdarzyło mi się rozczarować przy zakupach w ciemno. Po Twoim opisie mam na niego jeszcze większą ochotę, bo wanilię w perfumach lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Moim ulubieńcem wśród ciepłych zapachów jest FlowerBomb od Victor & Rolf (woda perfumowana, nie toaletowa - nie wiem, jak to wytłumaczyć, ale zapachy różnią się).

    OdpowiedzUsuń
  7. Hej, fajnie, że znajdujesz czas na blogowanie, bo "lubiłam Cię czytać" :) ja tez lubie waniliowe zapachy, ale tylko w połączeniach z czymś innym, bo sama wanilia zawsze jest za słodka. Masz racje pisząc, że zapach od YR jest lekko dymny, tez odnoszę takie wrażenie.

    Pisz częściej, z chęcią do Ciebie zajrzę :)

    Pozdrawiam, Paula
    http://polaraxxa.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. Neroli z YR też jest taki ciepły, jesienny. Cenię sobie obydwa zapachy. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  9. Fajnie jakbys napisala cos wiecej o mieszkanku.ile pokoji pokazala pokoje lazienke kuchnie cala bo wlasnie moja planuje urzadzic:) masz ogrodek?

    OdpowiedzUsuń
  10. Lubię waniliowe zapachy, chętnie poznam ten zapach przy najbliższej okazji :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Zapraszam na konkurs !

    http://kosmomodowo.blogspot.com/2014/10/konkurs.html

    OdpowiedzUsuń
  12. Sto lat temu pracowałam w Yves Rocher i pamiętam, że ten zapach przyszedł do nas jako nowość. Podobał mi się, ale na dłuższą metę przy moich migrenach był zbyt męczący. Ale czasem jak miałam dobry dzień lubiłam go wąchać:)

    OdpowiedzUsuń