5 września 2013

Piza

Campo dei Miracoli w Pizie to magiczne miejsce. Plac cudów. Ukłon w stronę ludzkiej siły. Jedno z piękniejszych wspomnień tegorocznych wakacji. Takie miejsca uczą pokory i tego jak w tłumie odnaleźć spokój. Zdjęcia przypominają o tym, gdy przychodzi taka potrzeba. 



20 komentarzy:

  1. Ja kiedy mam gorsze dni siegam po album i przegladam zdjecia. Wspominam piekne miejsca, ludzi. To daje mi siele i energie. Czasem w pracy, kiedy sie zdenerwuje, to siegam po telefon, gdzie mam zdjecia z wakacji i mojego bratanka. Usmiech i spokoj powraca :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj,

      mam dokładnie tak samo:) z malutką różnicą, że ja mam siostrzenicę:)

      Pozdrawiam:)

      Ola

      Usuń
    2. Czasem tak niewiele potrzeba nam do tego by na nowo być w grze.

      Usuń
  2. Bardzo lubię tu zaglądać;
    widzę, że ostatnio piszesz dużo bardziej refleksyjnie, mniej konkretnie; widać - taki Twój czas.
    Pozdrowienia z najstarszego miasta w Polsce!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miło mi. Taki mój czas :) Ładnie.

      Również pozdrawiam!

      Usuń
  3. Jakaś taka krzywa ta wieża :P hehe

    OdpowiedzUsuń
  4. Ach, jakbym chciała tam zawitać :-). Ale na razie jesteśmy w naszej ukochanej Chorwacji :-). Pozdrawiam ciepło

    http://notosruu.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja na Chorwację :) Wszystko przed nami!

      Pozdrawiam :)

      Usuń
  5. Chcę tam pojechać - natychmiast ;-) Zdjęcia fantastyczne, ale na żywo pewnie i tak jest piękniej...

    OdpowiedzUsuń