8 września 2013

Dostrojenie

Promienie słońca delikatnie przebijają się przez zasłony. W tle słychać Lesley Gore. Słuchamy cały weekend. Śniadanie jemy bez pośpiechu i tylko chleb nie jest "domowy". Próbowałam kilka razy i nigdy nie wyszedł. Zapowiada się długi dzień. 


9 komentarzy:

  1. Emo, kup sobie opiekacz do chleba, ja mam i polecam! Chleb wychodzi za każdym razem. A masło domowej roboty jest przepyszne.

    Gall.

    OdpowiedzUsuń
  2. Bajka:))) U mnie podobnie, ale zamiast konfitur mam właśnie domowy chleb ;)))

    OdpowiedzUsuń
  3. naszła mnie ochota na naleśniki z konfiturą :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Muszę spróbować połączenia masła orzechowego i konfitury - wygląda przepysznie ;-) Po cichu marzę o tacy śniadaniowej, takiej nóżkami ;-)

    OdpowiedzUsuń
  5. uwielbiam domowej roboty dżem! :) przywiozłam sobie z urlopu, z mojej ukochanej wsi; aż żal że już się kończy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) ten robiła moja mama, pyszny jest. Malinowo bananowy. Rano dżem, a teraz herbata z sokiem malonowym. Ratuję się z przeziębienia.

      Usuń