11 września 2013

73






Róże do policzków tej firmy są w moimi ulubionymi od lat. Zawsze zapominam jaki odcień miałam poprzednio. Po prostu wybieram kolor, który najbardziej mi się spodoba. Tym razem jest to 73. Różowo-brzoskwiniowa mieszanka. Do koszyka włożyłam jeszcze malinowy balsam do ust i magiczne bibułki, które pochłaniają trochę mojego blasku. I tak je lubię ;)

23 komentarze:

  1. Super kolor. Też uwielbiam róże:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Róże z Inglot są świetne! Obecnie używam Well Dressed z Maca na zmianę z Inglotem Pozdr

    OdpowiedzUsuń
  3. Ładny odcien. Szkoda, ze ja nie mam dostepu do Inglota, bo bardzo lubie ta marke i jej kosmetyki.

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo je lubię, uważam za jedne z lepszych, a w tej chwili posiadam paletkę z 4 kolorami i korzystam z niej praktycznie non stop :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Uwielbiam róże Inglot i mam tą samą przypadłość nigdy nie pamiętam numeru ;)
    Zawsze wybieram pod wpływem chwili, który kolor mówi do mnie "kup mnie"

    OdpowiedzUsuń
  6. Nr.73 jest cudowny, mam od 1,5 roku i jestem z niego bardzo zadowolona:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Piękny kolor, ostatnio lubię takie ciepłe odcienie na policzkach :)

    OdpowiedzUsuń
  8. faktycznie bardzo ładny kolor :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo szybko się zużywają i nie są trwałe (mam skórę mieszaną). Wolę te z sephory lub mac.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie wszystko zależy od skóry. Mnie to standardowe okrągłe opakowanie wystarcza na ok. 1,5 może nawet do 2 lat codziennego używania. Nakładam rano a wieczorem jeszcze jest na policzkach. Wygląda nawet lepiej, bo ładnie wtapia się w skórę.

      Maca nie miałam a Sephora też fajna :)

      Usuń
  10. Róż jak widzę matowy? Szukam jakiegoś fajnego matowego różu, może wiesz czy jest więcej odcieni o takim wykończeniu? Wydaje mi się że na stronie inglota większość róży jest matowych ale nie jestem pewna. Polecasz kosmetyki inglota czy jest coś co się u ciebie nie sprawdziło? Pytam bo kompletuję podstawowe kosmetyki do makijażu i szukam kosmetyków dobrych jakościowo i z matowym wykończeniem o które trudno. Róż śliczny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, ten jest matowy. Ja zawsze wybieram matową wersje, ale są również takie z drobinkami. Lakiery do paznokci, cienie do powiek, pomadki do ust - bardzo trwałe i nie wysuszają moich i tak suchych ust. Bardzo lubię ich kosmetyki. Cena nie odstrasza więc warto spróbować i przekonać się samemu, bo każda z nam ma inne potrzeby.

      Usuń
  11. mnie trochę wkurza słaba wydajność i słaba pigmentacja

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja lubię za to matowe cienie z Inglota, mam parę sztuk w jasnych, kremowo-różowych kolorach, używam ich bardzo często do dziennego makijażu :)

    OdpowiedzUsuń
  13. W moim przypadku róże tej marki szybko znikają z policzków (szczególnie odcienie z drobinkami), z Inglota lubię za to cienie do powiek. A bibułki matujące czasem potrafią uratować sytuację, więc dobrze je mieć przy sobie :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  14. Używam tego malinowego balsamu do ust Z Inglota od dłuższego czasu i niestety u mnie zasługuje na dwóję ;) i to na "szynach" ;). Oprócz ładnego połysku na ustach nic nie daje moim ustą :(. Mam wrażenie, że wręcz je wysusza, dlatego też używam go w ciągu dnia na przemian z balsamem do ust firmy Carmex. Zużyję go końca, ale już na pewno do niego nie powrócę. Czekam na Twoją opinię, może u Ciebie sprawdzić się inaczej.

    Pozdrowienia z Bydgoszczy.

    K.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam ten balsam kilka dni i jest całkiem w porządku. Nie zauważyłam wysuszenia, ale zobaczę co będzie dalej.

      Pozdrawiam również!

      Usuń
  15. Używam różu w odcieniu 75 i stosuję go jako bronzer :-) Twój kolor by mi odpowiadał na poliki, przyjrzę mu się, bo szukam czegoś nowego :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że ładnie by CI było z takim kolorem :)

      Usuń
  16. uwielbiam te bibułki ;) dostałam je kiedyś w gratisie przy okazji zakupów w Inglocie:)

    OdpowiedzUsuń