11 lipca 2013

Pink passion

Kolor, który króluje u mnie w czerwcu i lipcu to róż. Zauważyłam, że w ostatnich dniach intensywnie przyciągam właśnie róż. Kupiłam piękną różową pomadkę od Maybelline (kolorek Petal Rebel), zrobiłam domowe lody z musem malinowym i najczęściej też sięgam po farbę właśnie w tym kolorze. Lato jak widać jest idealnym momentem na rozkoszowanie się tym kolorem. W sobotni wieczór z dziewczynami róż będzie jednak tylko akcentem :) 

Mijający tydzień spędziłam na porządkowaniu swojego otoczenia. Zrobiłam kolejny przegląd szafy (3 w przeciągu roku) i pozbyłam się 3 toreb rzeczy, których nie noszę. Zrobiłam również przegląd kosmetyków i pożegnałam się ze wszystkim, co nie nadawało się do użytku. Przy okazji aktualizowania swojego życiorysu zawodowego zrobiłam porządek w dokumentach. Powoli wychodzę na prostą, ale cały czas uczę się ograniczać liczbę posiadanych rzeczy, co wcale nie jest takie proste. 

W miniony weekend robiłam domowe lody. Przepis nie był jednak w 100 % udany, więc jeśli macie swoje sprawdzone przepisy na domowe lody to proszę, podzielcie się nimi ze mną. Może coś zmodyfikuję i mój deser będzie jeszcze bardziej idealny ;) 

Uściski! 







19 komentarzy:

  1. Lody wyglądają pysznie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Obrazek piękny :) Boski zwyczajny prosty, ale bardzo mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Zdecydowanie róż jest również w moim najczęstszym repertuarze, codziennie wcinam koktajle truskawkowe robione przez mojego kulinarnego mistrza ;) nawet kolory różu są częstym bywalcem moich strojów.
    Też muszę zrobić przesiew w szafie grrr...
    Buziaczki

    OdpowiedzUsuń
  4. ciekawe jak na ustach wygląda pomadka:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Delikatnie barwi usta, moje są dość ciemne więc delikatnie je rozjaśnia :)

      Usuń
  5. Mój sposób na domowe lody to:
    1) zamrozić pokrojonego w kostkę banana i brzoskwinie,a po mocnym zamrożeniu zmiksować z jogurtem greckim (schłodzonym w lodówce) i miodem lub cukrem pudrem. Można dodać szczyptę cynamonu.
    2) wersja na tuczydupkę, mniej fit,ale za to bardziej esencjonalnie i kremowo- mleko w proszku - to w niebieskim opakowaniu, mocno sproszkowane a nie w granulkach - rozrobić w niewielkiej ilości wody tak, by powstała gęsta papka. Dodać banana i zmiksować. Całość zamrozić.

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wersja 2 brzmi zachęcająco. Gdy byłam mała uwielbiałam podjadać takie mleko :) Wypróbuję!

      Usuń
  6. Co do lodów - robię w domu jedynie sorbety: do zmiksowanych owoców dodaję syropu z agawy dla podbicia smaku i zamrażam w gotowych foremkach z "patykiem" z Ikei. Chętnie poczytam o alternatywnych przepisach, bo niestety nie znam dobrego domowego sposobu na tradycyjne lody.

    Co do oczyszczania przestrzeni - od ponad roku robię to samo. Nie wiem czy czytałaś, jeśli nie - polecam Ci Sztukę minimalizmu i Sztukę prostoty - to książki, które dają do myślenia i sporo pomysłów na porządkowanie życia wokół. Pisz częściej, bardzo lubię tu zaglądać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O książkach słyszałam, ale nigdy nie miałam ich nawet w rękach. Jesteś kolejna osobą, która je poleca. Coś w nich musi być :) Kupię przy najbliższej okazji.

      Ps. postaram się ;)

      Usuń
    2. A! Przypomniałam sobie przepis na najprostsze lody świata - wkładamy banana do zamrażarki i gotowe. Pycha! Można podawać z dowolnymi dodatkami albo jeść solo. To dobry sposób na przejrzałe, ciemniejące banany, których nie mamy ochoty jeść na siłę, żeby się nie zepsuły.

      Usuń
    3. ja również polecam Ci Asiu te 2 książki. są świetne:-)
      A.

      Usuń
  7. Zazdroszczę Ci takiego czasu. Sama taki planuje na początku sierpnia. Co do przepisów na lody to w nowym Kukbuku widziłam ale ich jeszcze nie sprawdziłam ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Oto moje lody :)
    http://powiewinspiracji.blogspot.com/2012/06/lody-truskawkowo-smietanowe.html

    Należy pamiętać, żeby włożyć je na odpowiednią półkę w zamrażarniku, żeby nie miały zbyt chłodno.

    OdpowiedzUsuń
  9. Jeszcze nigdy nie robiłam domowych lodów, co do różu możemy podać sobie ręce :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Rozowy to moj ulubiony kolor ever:)
    Ja tez mialam juz w tym roku okazje pozbyc sie wielu niepotrzebnych rzeczy z szaf i nir tylko. Zaczelam stosowac zasade, ze jesli nie zalozylam czegos od ponad roku to nie albo wyrzucam albo oddaje.

    OdpowiedzUsuń
  11. Różowy kolor też mi się podoba, ale moim faworytem jest trawiasta zieleń - oczywiście nie na ustach :) Na ustach lubię koralowe pomadki :)

    OdpowiedzUsuń