16 lipca 2013

7 sposobów na dobry sen

Nigdy nie miałam problemów z zasypianiem i jestem za to wdzięczna. Co z tego, skoro bardzo często po 8 godzinach snu nie czuję się dobrze. Kładę się spać przed północą i wstaję o 7 rano, ale budzę się kilka razy w nocy i/lub rano jestem tak zmęczona, że nie mam siły się podnieść. Stresujące i problemowe sytuacje a także duża ilość zajęć nie sprzyjają dobremu spaniu. W moim przypadku głównie stres i codzienne mniejsze lub większe problemy powodują, że nie śpię dobrze. Próbowałam poradzić sobie z moim problemem i zrozumiałam, że naprawdę wiele zależy od przygotowania się do snu. 



lounging about


1. Ciepła herbata. Nie ważne czy jest zima czy lato, kubek ciepłej ziołowej herbaty jest u mnie podstawą. Uwielbiam melisę, miętę i szałwię. Najczęściej jednak wybieram melisę. Kupuje ją w formie suszu i zaparzam przed snem. Działa na mnie relaksująco, wyciszająco i mój mózg kojarzy ją z porą spania. Minimum 3 godziny przed położeniem się spać nie piję kawy i czarnej herbaty. 

2. Czytanie. Przed zaśnięciem, nieważne jak jestem zmęczona, staram się przeczytać, choć kilka stron (czasem jest to kilka zdań) książki lub artykuł z gazety. Pozwala mi to na oderwanie myśli od codziennych spraw.  

3. Medytacja i modlitwa. Im jestem starsza tym bardziej doceniam chwile spędzone właśnie na modlitwie. Modlitwie szeroko rozumianej.  Czasem moją modlitwą jest po prostu wyrażenie wdzięczności za to, co dobrego wydarzyło się w moim życiu. Niesamowicie mnie to koi, moja podświadomość pracuje na najwyższych obrotach i śpię zdecydowanie spokojniej. 

4. Powietrze. Mieszkanie musi być porządnie wywietrzone. Nie ma znaczenia czy na zewnątrz temperatura jest na minusie czy na plusie. Świeże powietrze jest niezastąpione. 

5. Spacer i sport. Odkryłam, że najlepiej śpię, jeśli od aktywności fizycznej do momentu położenia się w łóżku upłynęły ok. 3 godziny, ponieważ ciało osiąga wtedy swoją naturalna temperaturę. 

6. Jedzenie. Jak już pewnie zauważyliście 3 godziny to magiczna liczba. Również ostatni posiłek staram się zjeść minimum 3 godziny przed zaśnięciem. Przyznaję, że z tym punktem jest mi najciężej, bo uwielbiam jeść i czasem zdarza mi się zgrzeszyć naprawdę późno w nocy. 

7. Czas. Moim nowym nawykiem, który stosuję od niedawna, ale który działa, jest niesprawdzanie godziny po przebudzeniu się w nocy. Do tej pory zawsze, gdy się budziłam sprawdzałam, która jest godzina i ile jeszcze będę mogła spać. Oduczam się tego. Niesamowite jak to na mnie działa. Bez sprawdzenia godziny zasypiam zdecydowanie szybciej i spokojniej. 



Macie swoje sposoby na dobry sen? Z przyjemnością je poznam! 




27 komentarzy:

  1. czytając Twój post poczułam się odprężona :) dzisiaj zasnę spokojnie, a jutro rano obudzę się wyspana i gotowa do działania

    OdpowiedzUsuń
  2. Mi również pomaga aktywność fizyczna, o wiele szybciej zasypiam i bardziej doceniam sen. Wywietrzone pomieszczenie oraz niejedzenie przed snem jest równie ważne. Świetny post! :) dodałabym jeszcze do tego wygodną, miękką piżamę :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ciepła kąpiel, oliwka bambino i śpię jak dziecko ;) Fajny post!

    OdpowiedzUsuń
  4. Pomagają mi rzeczy z obrazka, czystość, miękko, pachnąco, harmonia, wewnętrzna zgoda z samą sobą, ale o to ostatnie często ciężko..

    :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Jesteś osobą, która napawa mnie pozytywną energią i spokojem. Piszesz w taki przyjemny sposób, który sprawia, że czytelnik (przynajmniej ja) odczuwa odprężenie. Twoje porady są przydatne i praktyczne, co pozwala mi lepiej zorganizować życie.

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo lubię i cenię Twoje wpisy Joasiu, i codziennie sprawdzam czy nie umieściłaś czegoś nowego. Jesteś bardzo inspirującą osobą i dajesz motywację. Poproszę o więcej:)
    Pozdrawiam, Joanna

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja znam jeszcze jeden sposób - gdy nie mogę usnąć lub budzę się w nocy, z całej siły przytulam się do mojego Męża, jak czuję jego ciepło i spokój, robi mi się błogo na duszy i zasypiam.

    Kiedy nie ma go lub i to nie pomaga, przypominam sobie najmilsze rzeczy w moim życiu, ale nie budzące wielkich emocji, tylko takie drobnostki w migawkach - to, gdy mój Tato kupił mi po kulce lodów z każdego z dostępnych smaków jednego dnia, dzień, gdy pierwszy raz ubrałam buty na obcasie itp. Wtedy skołatane serce uspokaja się i zasypiam.

    PS mój dentysta mówi, że szałwia potwornie zażółca zęby ;)

    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie mam lekarstwa bo mam problemy z bezsennością od czasu leczenia interferonem, więc czekam aż padnę. ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie mam większych problemów, po całym dniu jestem zwyczajnie zmęczona i padam.

    OdpowiedzUsuń
  10. Kochana Twoje sposoby są bardzo zdrowe, zazdroszczę Ci tej równowagi i poukładania... Ja zazwyczaj pracując do późnych godzin padam ze zmęczenia, aczkolwiek chciałabym przed snem w taki kompleksowy sposób się do niego przygotować :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Szczerze?! To zdecydowanie lepiej zasypiam i spie...kiedy Pan Maz lezy obok. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  12. na problemy ze snem czytanie w łóżku to kiepski pomysł. Łóżko ma służyć do spania, i tylko to w nim powinniśmy robić. A przed snem faktycznie warto sobie wypracować pewne rytuały,które będą nas psychicznie do zaśnięcia przygotowywać. Jedzenie przed snem też zły pomysł.Mówię to ponieważ od lat walczyłam z takim problemem i zostało to zdiagnozowane jako bezsenność bez medykamentów się nie obeszło.:(

    OdpowiedzUsuń
  13. Ostatni punkt jest dla mnie niewykonalny, bo jak się wyrwę ze snu to nie wiem, gdzie jestem, co się stało i się boję, że zaspałam...

    G.

    OdpowiedzUsuń
  14. Wieczór z 2-miesięcznym bobasem dobrze działa na sen ;) -> ponosić 6kg szczęścia, przewinąć, nakarmić, znowu ponosić... ok - to jeszcze przewinąć i pośpiewać....... dalej nosić...... i huśtać... bezszelestnie spróbować odłożyć... (skrzypnięcie podłogo...o żesz!...) - więc jeszcze chwilkę ponosić... - odłożyć. Maleństwo uśpione, Mama pada na poduchę i nawet nie wie kiedy i jak zasypia... :) -> (...aż do pierwszego nocnego karmienia) - KOCHAM BYĆ MAMĄ!!! :)

    OdpowiedzUsuń
  15. ja muszę mieć cisze absolutną. Herbata niestety odpada bo mam zwyczaj latać do łazienki przed snem kilka razy, to problem mojej głowy, a nie pęcherza ;) Do tego wygodne łóżko, tak jak pisałaś, dobrze przewietrzone mieszkanie, ksiązka to też dobry pomysł, ja niestety stosuję metodę TELEWIZORA, mianowicie włączam ulubiony serial i jak czuję że odpływam wyłączam i idę spać.

    OdpowiedzUsuń
  16. Będę musiała wypróbować, bo mam spore problemy z zasypianiem.

    OdpowiedzUsuń
  17. Nigdy nie musiałam mieć sposób na sen, ale ostatnio budzę się w nocy i nie mogę zasnąć np. przez godzinę lub dwie. Wiem, ze jest to spowodowane stresem. Kilka razy przewracałam się z boku na bok aż odkryłam, że faktycznie działa kubek ciepłego mleka. Stara metoda, ale skuteczna ;) Również staram się czytać przed snem, bo to moja jedyna pora kiedy mogę choć na chwilę oddać się jakiejś historii...

    OdpowiedzUsuń
  18. na stres i problemy z wyciszeniem się i zaśnięciem świetnie sprawdzał się u mnie napar z melisy i szyszek chmielu, płaska łyżeczka jednego i drugiego na pół litra wody. Wypijałam na pół z moim partnerem i chwilę później oboje smacznie spaliśmy. Dziś już tego nie potrzebuję, ale zawsze mam w szafce (tak na wszelki wypadek) :) Polecam :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Najlepiej przed snem nie oglądać telewizji, ani wiadomości, zastąpić to właśnie książką lub czasopismem, tak jak piszesz.
    Poza tym im człowiek się bardziej zmęczy w ciągu dnia aktywnością fizyczną tym lepiej zaśnie. To tak z autopsji:)
    Pozdrawiam,
    Karola

    OdpowiedzUsuń
  20. Idealnie by było przestrzegać wszystkich Twoich zasad, jednak w praktyce często jest to niemożliwe. Zdarza mi się być na obrotach to ostatniej chwili a potem zasypiać w ciągu paru sekund. Jednak, gdy tylko dbam o "higienę snu" sypiam zupełnie inaczej. Jako, że jestem osobą zwykle zestresowaną cenię sobie wyciszenie ok 30 min przed snem. Staram się nie myśleć o problemach, ani nie planować obowiązków na kolejne dni :) pomaga mi w tym spokojna muzyka. Mam też nawyki do budzenia się w nocy, więc skorzystam z Twojej rady i nie będę zerkać na godzinę. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  21. mnie się dobrze śpi pod pierzyną (ale nie w lecie-za gorąco) i wykrochmalonej pościeli, do tego muszę mieć otwarte okno przez całą noc niezależnie od pory roku

    OdpowiedzUsuń
  22. Olejek lawendowy użyty w kominku (tylko koniecznie ten prawdziwy) albo spray do pościeli z lawendą kupiony w Tchibo.

    Kąpiel z solą i jakimś pachnącym olejkiem to też dobra sprawa.

    OdpowiedzUsuń
  23. Ale czy taka sól z olejkiem wspomoże przy śnie ?
    Słyszałem że jak mamy problem z zaśnięciem i wysilamy się by usnąć a się nie udaje, to dobrą metodą jest nie myśleć o problemach, albo się wyłączyć albo myśleć o czymś przyjemnym co się nam przytrafiło ( np. jazda bądź spacer po łąkach). Jak również wyluzowanie napiętych mięśni ( wyłączenie każdej z kończyn).

    OdpowiedzUsuń
  24. Mnie zawsze pomaga kąpiel z dodatkiem olejku lawendowego i forsen forte. Działają niezawodnie, a ja rano jestem totalnie zrelaksowana i wypoczęta. Swoje jednak w życiu nie przespałam:)

    OdpowiedzUsuń
  25. Mnie też w sytuacjach kryzysowych zdarza się sięgać po forsen forte. Śpię po nim już w ciągu 30 minut i mogą do mnie z armaty strzelać:) Poza tym czuję się codziennie wypoczęta, pełna energii i taka wyciszona, nic nie jest w stanie z równowagi wyprowadzić, a bywało już tak, że i talerzami rzucałam, na szczęście te czasy już za mną:)

    OdpowiedzUsuń