10 czerwca 2013

Moje proste sposoby na dobry tydzień.


Dennis Brown, "Jedyną różnicą między dobrym dniem a złym dniem jest Twoja postawa."


Czy Wy także macie czasem problemy z dobrym startem w nowy tydzień?   Zdarza się, że od początku tygodnia mam mnóstwo energii - wtedy robię wszystko by jej nie stracić, ale zdarza się, że nie mogę się wkręcić i każdy kolejny dzień jest coraz cięższy. Zazwyczaj w takich chwilach odpuszczałam, ale ostatnio "poddając się" czułam się jeszcze gorzej. Mam kilka swoich sprawdzonych sposobów, które wykorzystuję w walce o dobry tydzień. 






1. Sen
 - codziennie śpię ok. 7 - 8 godzin. Uważam, że jest to naprawdę sporo i czasem mam nawet z tego powodu malutkie wyrzuty sumienia... bo przecież mogłabym, spać trochę mniej i więcej czasu poświęcić na przykład  na czytanie książek, malowanie, naukę angielskiego. Poszukałam trochę w sieci i znalazłam to: Przyjmuje się, że osoby w określonym wieku, potrzebują określonej ilości snu. Jestem w grupie 19 - 30 lat i według statystyk potrzebuję dokładnie tyle snu ile na niego przeznaczam. Trochę mnie to uspokoiło ;) 

2. Trzy rzeczy - każdego dnia wieczorem - no prawie każdego, ale staram się ;) przywołuje w myślach zdarzenia z minionego dnia, z których jestem zadowolona. Może to być np. odwiedzenie dziadków, pomóc bratu w nauce, spacer z drugą połówką. 

3. Lista - jestem uzależniona od robienia list. Lista zakupów, lista rzeczy do zrobienia po pracy, lista książek, które chcę przeczytać.... Tworzenie list pozwala mi zachować wewnętrzny spokój, szczególnie w okresach wzmożonego stresu i ciężkich dni. 

4. Książki - czytam książki od momenty, gdy nauczyłam się to robić. Obecnie czytam, bo kiedyś je pochłaniałam. Przy okazji dziękuję tym z Was, którzy polecają mi czytanie książek, jako lek na moje problemy z ortografią. Niestety nie sprawdza się, a szkoda :) 

5. Cel -  oprócz dziesiątek list staram się postawić sobie 1 najważniejszy cel na dany tydzień. Nie 3 nie 5 ale 1, który jest dla mnie w danym momencie życia naprawdę ważny. Może to być wspomniana już powyżej wizyta u dziadków, przegląd szafy, lekarz ...

6. Do przodu - świat idzie do przodu i nie czeka - bez względu na wszystko. Powtarzam to sobie w najbardziej stresowych i trudnych sytuacjach. Pomaga :) 


Jakie są Wasze sposoby na udany tydzień? Będzie mi miło, jeśli się nimi ze mną podzielicie! 

55 komentarzy:

  1. Sen to zdrowie, a jak się ma dobry plan i człowiek jest wyspany to dzień jakoś idzie do przodu

    OdpowiedzUsuń
  2. relaks na swiezym powietrzu:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jak to miło, że wspomniałaś o książkach. Wiele osób nawet nie zdaje sobie sprawy, jak wiele przyjemności daje czytanie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Kiedys czytalam bardzo duzo i bylam "Mistrzem ortografii" jako 8 latka xD Teraz mam tych lat 22, nie mowie za czesto po polsku i czytam mniej, i robie czasem bledy jak dziecko... Czasem zastanawiam sie nad takimi banalami, ze az wstyd....
    Czytalas ksiazke "Zahir"? Genialna.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie niestety nigdy nie szło to w parze :) Zahira nie czytałam, ale koleżanka mówiła mi, że to naprawdę dobra książka.

      Usuń
  5. Cytat na wstępie trafia w samo sedno!
    Fajna na Twoja magiczna księga:) gdybym nie wiedziała, to chyba nie domyśliłabym się, że to kalendarz! obstawiałabym, że to koran albo inna biblia:D

    OdpowiedzUsuń
  6. o! i to jest taki post z cyklu - jakie ja lubię u Ciebie :):)
    dziękuję...
    akurat teraz, gdy na prawdę potrzebowałam takich słów :)
    dziękuję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sama też lubię takie tematy :) Cieszę się, że pomogłam!

      Pozdrawiam.

      Usuń
  7. Ja mam trzy sztandardowe patenty. Po pierwsze trening - fizyczne przeczołganie się np. podczas biegu jest bardziej relaksujące niż cały weekend na kanapie. Po drugie - dawkowanie przyjemności w tygodniu. Nie wyobrażam sobie zostawiania całego zestawu miłych rzeczy tylko na weekend. Kino, wyjście do knajpy odbywają się w tygodniu. Po trzecie - wino. Wiem, że to niepoprawne politycznie w zalewie fobii na zdrowy tryb życia, ale co zrobić jak lubię? ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kino! Dawno nie byłam :) Co ciekawego teraz można obejrzeć? A wino też lubię i to bardzo.

      Usuń
    2. Polecam Sugar Mana i Imagine- cudne, pozytywne filmy. Moim zdaniem warto też zobaczyć Wielkiego Gatsbiego- miła rozrywka, piękne kostiumy i fsjna, współczesna muzyka.

      Usuń
    3. Dzisiaj więc wieczór w kinie :)

      Usuń
  8. ja zawsze rano staję przed lustrem i mówię sobie "To będzie dobry dzień!" i podtrzymuję tą świadomość :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Czynności idealnie odzwierciedlające to, co robię, by mieć lepszy tydzień, pozytywny post, lubię takie :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Uwielbiam Cię za takie wpisy!!! pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  11. fajnie ze sie z nami podzielilas ta wiedza - mi najbardziej podoba sie punkt 6
    Do przodu - świat idzie do przodu i nie czeka - bez względu na wszystko - swiete slowa:))))))))

    OdpowiedzUsuń
  12. mam podobnie z listami i celami :D

    OdpowiedzUsuń
  13. Do takich rad powinien się stosować każdy:)
    Dodałabym do tego jeszcze każdego dnia wykonywać jakieś rzeczy związane z aktywnością fizyczną:)

    OdpowiedzUsuń
  14. jeśli chodzi o mój sen to śpię teraz nawet po 12 h :D cóż mam wakacje :p

    OdpowiedzUsuń
  15. Bardzo fajny pomysl na posta. Ja tez robie listy i zginelabym bez zapisywania wszystkiego w kalendarzu:)

    OdpowiedzUsuń
  16. ja bym bardzo chciała spać 7-8 godzin ale nigdy nie mogę się wyrobić żeby iść spać wcześniej niż 24 a nawet później...

    OdpowiedzUsuń
  17. Uwielbiam tego rodzaju posty, bo po przeczytaniu i przemyśleniach czuje się lepiej. Dziękuję Ci i serdecznie pozdrawiam:))

    OdpowiedzUsuń
  18. z tym typowaniem jednego celu, fajna sprawa :) jak się ma za dużo na głowie to w końcu nie zrobi się nic :)

    OdpowiedzUsuń
  19. ha ha ha u mnie tez czytanie niesprawdza sie o ortografia a bedac w Stanach ponad 15 lat i majac malo "pismiennictwa" bo skype i telefon czesciej obsluguje daje mi jeszcze wieksze uszczerbki na pismiennictwie. Dla mnie piszesz bardzo ciekawie i to jest najwazniejsze. Bardzo lubie Twoj blog :-)
    Pozdrawiam Goraco ... zabiegana IwonKa :-)

    OdpowiedzUsuń
  20. O tak listy to podstawa!
    Podniosłaś mnie na duchu tym postem! :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Ja jestem wielką maniaczką list!

    OdpowiedzUsuń
  22. Najlepszy sposób? Tak jak u ciebie w pkt pierwszym sen i wystarczy:)

    OdpowiedzUsuń
  23. Twój notatnik ma piękną okładkę, ja też wszystko zapisuję

    OdpowiedzUsuń
  24. Mam podobnie jak Ty. Uwielbiam wszelkiego rodzaju listy, ale najbardziej jestem uzależniona od realizowania celów, które na nich umieściłam:)

    OdpowiedzUsuń
  25. Ja również lubię robić listy, dla mnie nie ma lepszej organizacji jak lista zadań ;-)

    OdpowiedzUsuń
  26. ćwiczenia!!! :D sen zaraz na drugim miejscu :) listy i planowanie to też moja specjalność :)

    OdpowiedzUsuń
  27. hmm mam wrażenie, że Twój blog zrobił się jakiś taki pompatyczny.. rady jak żyć, podróżować, odpoczywać, jeść.. i wszystko okraszone takim brakiem dystansu.. Twoje życie naprawdę jest tak uporządkowane i zorganizowane na jakie je kreujesz? odczuwam totalny brak spontaniczności, jakieś wydumane, patetyczne teksty..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie w sensie, że Twoje życie nie jest tak uporządkowane czy nie w sensie nie zgadzasz się z moim odbiorem bloga?

      Usuń
    2. Odniosłam się do pytania :)

      Usuń
    3. więc po co takie naginanie rzeczywistości?

      Usuń
    4. ? Bo nie jest jeszcze tak uporządkowane jak bym tego chciała :)

      Usuń
    5. ps. to do pytania nr 2 :)

      Usuń
    6. ale czy wg. Ciebie to o to chodzi w życiu? żeby było maksymalnie uporządkowane? nie chcę być złośliwa, po prostu czasem odnoszę wrażenie, że to, co tu pokazujesz nie jest do końca prawdziwe..

      Usuń
  28. ja zazdroszczę tego uporządkowania, sama na nic nigdy nie mam czasu i ciągle się nie wyrabiam;)

    Ema Mija zrób taki tydzień z życia, z aparatem;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest już coś takiego w sieci? Nie wiem jak by to miało wyglądać? :)

      Usuń
  29. Joasiu, wczoraj miałam ciężki dzień i pomyślałam sobie, że nie mogę się źle nastawiać na początku tygodnia, starałam sie zrelaksować wieczorem. i co? Dzisiaj było jeszcze gorzej! Ale nie tracę pozytywnego nastawienia, może jutro karma się odwróci?:)

    Joanna

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Musi być lepiej. A może energetyczna muzyka? Może to nic odkrywczego, ale mi pomaga :) Szczególnie rano, gdy budzę się do życia - bez ciśnień, z uśmiechem i na totalnym luzie :)

      Usuń
    2. Dziękuję za poradę, spróbuję! Dzisiaj było już lepiej:) Pozdrawiam Cię!

      Joanna

      Usuń
    3. Super, bardzo się cieszę! Trzymam kciuki by kolejne dni miały tendencję wzrostową ;)

      Usuń
  30. Najlepiej słuchać siebie ;-)))) Jedni mają podzielność uwagi i energię żeby łapać kilka srok za ogon ;-))) Inni (patrz ja ;-)) dochodzą do tego samego ale stawiając sobie stopniowo wyzwania ;-)))) Drobnymi kroczkami osiągam ten sam cel ;-)))) przede wszystkim bez zbędnych nerwów, o które tak łatwo na każdym kroku ;-))) Mój patent na dobre rozpoczęcie dnia: ustaw jako budzik (w telefonie czy na wieży) twoją ulubioną piosenkę ;-))) nie ma bata, od razu pojawia się uśmiech na twarzy ;-)))))) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  31. Asiu, powiedz jakie są plusy mieszkania w małym mieście, co radzisz tym, którzy się dopiero przeprowadzili do małego miasta? Ja niedawno opuściłam wielkie miasto, kupiłam mieszkanie w mniejszym mieście za śmieszną cenę, tylko mam wrażenie, że mniejsze miasto może ograniczyć delikatnie mój rozwój, fakt że do dużych miast mam godzinkę drogi zaledwie. Co Ty o tym sądzisz?
    Pozdrawiam,
    Lincia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nigdy nie mieszkałam w dużym mieście, więc nie mam porównania, choć jeszcze do niedawna bardzo chciałam się przeprowadzić. Pewnego dnia powiedziałam sobie " hej, dziewczyno, ciesz się z tego co masz i gdzie jesteś, stwórz sobie wymarzony świat tutaj" i podziałało. W mniejszych miastach też można być szczęśliwym :) Godzina drogi to wcale nie tak dużo. Bardzo podobnie jak u mnie, tyle czasu zajmuje mi mniej więcej droga do Krakowa, Katowic ... W Katowicach studiowałam, obecnie bywam w Krakowie i też coś tam sobie działam ;) a od października planuję pójść na studia podyplomowe. Jest ciężej - dojazdy itp. ale można się przyzwyczaić.

      Jeśli chcesz się naprawdę rozwijać, to zrobisz to bez względu na miejsce zamieszkania.

      U Ciebie zakup mieszkania był głównym determinantem zmiany miejsca zamieszkania?

      Pozdrawiam ciepło :)

      Usuń
    2. Dostałam bardzo dobrą rozwojową pracę, teraz robię chyba podobne rzeczy do Ciebie:) fundusze europejskie itp. tyle że w przyszłym roku zajmę się zabytkami i finansowaniem ich z funduszy UE. Poza tym lepsza pensja, mniejsze wydatki na życie i mieszkanie, na które nie mogłabym sobie pozwolić w dużym mieście, bo nie byłoby mnie na nie stać. Więc wszystko przemawiało za przeprowadzką. Sama pochodzę z mniejszego miasta, ale mieszkając pzrez ponad 7 lat w dużym zdążyłam się przyzwyczaić:) natomiast powiem Ci, że wcale nie korzystałam z tzw przywilejów wielkiego miasta typu wystawy, teatr, filharmonia i wszelkie festiwale, ot raz do roku mi się zdarzyło. Po prostu nie miałam na to czasu, wszędzie dojazdy trwały wieczność, po pracy do domu wracałam o 21...i szłam spać, teraz kończę o 15:30 i mam mnóstwo czasu dla siebie, swoich pasji, mam czas na wyskoczenie na zakupy, do kina, gdzieś w trasę,więc paradoksalnie mieszkając w mniejszym mieście mam więcej możliwości rozwoju bo mam na to czas.Bywają dni kiedy jestem bardzo zadowolona z tego wyboru, a czasem czuję się gorsza od tych co mieszkają w dużych miastach. Są to stereotypy, wiem, ale czasem tak czuję.Chyba zamiast siedzieć i rozkminiać powinnam cieszyć się tym wszystkim co tutaj mam:)Tak jak mówisz- nauczyć się być szczęśliwą tu i teraz, w tym miejscu gdzie mieszkam, z tymi osobami, z którymi przebywam, nie myśleć o tym co mogłoby być, czego nie mam, ale o tym co mam:)

      Pozdrawiam,

      Lincia

      Usuń
    3. Cyt.:"Czuję się gorsza od tych co mieszkają w dużych miastach"...
      ????
      Czemu gorsza się czujesz? Omija Cię coś czego pragniesz "z dużego miasta"? Czego właściwie Ci brakuje?
      Nie ukrywam, ze zaskoczona jestem takim stwierdzeniem.
      Ja mieszkam w ok.60-tysięcznym mieście 9cyli wg mnie małym) i jedyne czego mi brakuje to.... anonimowości. Tak zwyczajnie.
      A swoją droga Asia podaje pod rozwagę świetne rozwiązania!

      Pozdrawiam serdecznie:)
      Zuzia

      Usuń
  32. Bardzo podoba mi się 2 i ostatnia rada. Przepadam za Twoim blogiem bo daje pozytywnego kopniaka:)
    Dziękuję!
    Iwona

    OdpowiedzUsuń
  33. Zawsze chciałam robić listy. Niestety nigdy mi to nie wychodzi. Dlaczego? WRODZONE LENISTWO...

    Pożdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  34. A ja przede wszystkim postanowiłam wcześniej wstawać. Kocham spanie i wylegiwanie się w łóżku i było to naprawdę ciężkie dla mnie, ale przemogłam się - szkoda tracić tak dużo czasu , gdy można wtedy zrobić tyle rzeczy :) A listy bardzo lubię, sama mam kilka takich 'większych" - typu: before I die, marzenia; rzeczy, do których dążę; nagrody - czyli rzeczy, które chcę kupić ale tylko wtedy, gdy coś mi się uda (zdany egzamin itp.), itd., prowadzę także planner, planuję różne rzeczy, potem z radością skreślam, gdy uda mi się je wykonać :) A tak poza tym to uwielbiam czytać książki i czekam tylko kiedy skończy się sesja i będę mogła w pełni poświęcić trochę więcej czasu na nie ;)
    Pozdrawiam i dodaję do obserwowanych, Optymistyczna :)

    OdpowiedzUsuń
  35. U mnie sen zawsze ok 8 godzin oraz też lubię robić listy:)

    OdpowiedzUsuń
  36. Moje sposoby: dobre jedzenie, czułość, klimat (świeczki), seks ;-) a także taniec i interesujące mnie książki.

    OdpowiedzUsuń