3 maja 2013

Estee Lauder Double Wear Light

Estee Lauder Double Wear Light to podkład, który wiosną zastąpił Revlon ColorStay, który służył mi jesienią i zimą. Z Revlona jestem bardzo zadowolona i z pewnością wrócę do niego, gdy znów zrobi się chłodniej. Kupując kilka tygodni temu nowy podkład chciałam początkowo wybrać coś lżejszego właśnie od Revlona, ale ostatecznie skorzystałam z kuponu promocyjnego i 20 % zniżki w Sephorze i zdecydowałam się na Double Wear od Estee Lauder w wersji Light (odcień 02). 

Moje pierwsze wrażenia są mieszane. Podkład łatwo się rozprowadza i wtapia w skórę, ale to, że czuję go na skórze sprawia mi dyskomfort. Uczucie to staje się mniej drażniące, gdy użyję dodatkowo pudru sypkiego. Na plus mogę zaliczyć to, że w delikatny sposób wyrównuje koloryt skóry i wizualnie nie tworzy efektu maski. Po całym dniu nadal pozostaje na skórze, więc jest to jego duża zaleta. Być może muszę zastosować inny krem, jako podkład i wtedy uczucie ciężkości nie będzie tak odczuwalne. 




30 komentarzy:

  1. ja też używam Revlon ColorStay, a teraz odstawiam go na bok. na lato wybrałam bb garniera, choć najjaśniejszy odcień i tak jest trochę za ciemny dla mnie.

    OdpowiedzUsuń
  2. A jak z kryciem? Ja mam cerę naczynkową i cały czas szukam podkładu, który będzie tuszował zaczerwienienia ale nie tworzył efektu maski. Na dzień dzisiejsze stosuje podkład Christian Dior, Diorskin Forever.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam skłonność do zaczerwienień tak jak Ty i niestety z tym dobrze sobie nie radzi. Delikatnie wyrównuje koloryt, ale nie kryje zaczerwienień w pełni.

      Usuń
  3. Szukając podkładu też zastanawiałam się nad Double Wear, ale babeczka w Douglasie szczerze mi go odradziła, bo jest bardzo ciężki i skóra źle go znosi na codzień (nawet ta wersja light). Oni tym malują kobiety na ślub bo faktycznie daje radę w trudnych momentach, ale zwłaszcza przy młodej cerze może dawać uczucie dyskomfortu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A mnie własnie został on polecony jako lekki podkład :) Czyli w Douglasie mieli chyba rację.

      Usuń
    2. Osobiście cenię sobie bardziej fachowość opinii w Douglasie niż w Sephorze, chociaż wiadomo, w każdym sklepie są inni pracownicy. W Krakowie w Galerii Krakowskiej jest to razy lepsze doradztwo niż w Bonarce, zawsze trzeba uważać :)

      Usuń
    3. ale wersja light jest o wiele lzejsza niz klasyczna wersja. Ja ten podklad bardzo lubie :)

      Usuń
    4. Wiem Agi, ale mimo wszystko i tak jest cięższa niż najlżejsze podkłady innych firm :)

      Usuń
  4. Nie miałam go,wiem,że wersja podstawowa to całkiem inny podklad,mimo wszystko właśniej po niej zraziłam się do EL:/

    OdpowiedzUsuń
  5. Jestem ciekawa jakie ma krycie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Według mnie wizualnie ma średnie krycie w stronę lekkiego. Jeśli chodzi o odczucia to mam wrażenie, jakbym miała na twarzy ciężki mocno kryjący podkład.

      Usuń
  6. piękne zdjęcie ;) A co do podkładu nie spotkałam się jeszcze z EL. Ja od lat używam Magix Avon ... wiem, wiem, niektóre nie lubią tej firmy, ja też nie przepadam ale mam wybrane swoje kosmetyki- jest ich kilka- które tam kupuję ;) Pokażesz jak się prezentuje ?

    OdpowiedzUsuń
  7. A w jaki sposób go nakładasz Asiu? Może przyczyną odczuwania ciężkości jest właśnie zła metoda nakładania. To naprawdę jest lekki podkład :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nakładam go palcami. Może faktycznie powinnam sobie czymś pomóc. Myślisz może o pędzlu lub gąbeczce?

      Usuń
    2. Ja polecam pędzel (gąbeczką nie próbowałam) moim ulubionym jest hakuro H52 który zawsze lekko spryskuję wodą termalną, efekt jest bardzo naturalny i w ogóle nie czuję go na buzi nawet jeśli czasem nakładam dwie warstwy dla zwiększenia krycia.
      H52 jest moim czarodziejem, dzięki niemu nawet Mac-a pro longwear nie czuję na buzi.

      Usuń
  8. Uwielbiam jego brata i mam chrapkę od dawna na wersję light,ciekawa jestem,jak sprawdzałby się u mnie:)

    OdpowiedzUsuń
  9. ja zawsze utrwalam sobie podkład pudrem, nie wyobrażam sobie inaczej ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Słyszałam dużo pozytywnych opinii o nim, lubię leciutkie podkłady

    OdpowiedzUsuń
  11. uwielbiam tą firmę, pozdrawiam;)

    OdpowiedzUsuń
  12. To mój numer jeden w śród podkładów. Używam go cały rok i zawsze utrwalam pudrem ( obecnie sypkim z Clinique ). Ostatnio zaczęłam nakładać go gąbeczką i efekty są jeszcze lepsze. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  13. nie cierpię tego uczucia, kiedy czuję podkład na twarzy. A nad double wear light też się zastanawiałam :D

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja go bardzo lubię. Wiosną sprawdza się u mnie idealnie, a jesienią i zimą podobnie jak Ty używam CS Revlon.

    OdpowiedzUsuń
  15. Słyszałam sporo pochlebnych opinii na jego temat. Lubię lekkie, naturalne podkłady, ale spełniające swoją funkcję. Teraz nieco się waham, czy oby byłby to właściwy wybór...

    OdpowiedzUsuń
  16. Nie używałam nigdy , uwielbiam Revlon na zimę , a teraz używam Vichy :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Dobrze dobrany podkład to podstawa :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Nie miałam wersji light ale nie wyobrażam sobie żeby Revon CS dawał mniejsze poczucie dyskomfortu niż DW Light. Ja szczerze nie cierpię CS, dla mojej buzi ten podkład to koszmar ! Natomiast bardzo lubię firmę EL jeśli chodzi o podkłady, miałam przyjemność używać klasycznej wersji DW oraz DW Maximum Cover jako korektora - to moje holy grails :)

    OdpowiedzUsuń
  19. A co to miałaś za kupon promocyjny i zniżkę jeżeli mogę zapytać :) Bo czekam na jakieś promocje w Sephorze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 20 % - dni VIP :) i kilkadziesiąt złotych na karcie podarunkowej :)

      Usuń
  20. Ja kupiłam teraz Clarins podkład mineralny, sypki i jestem zakochana! :-)

    OdpowiedzUsuń
  21. dla mnie wersja DW Light jest ciezka, stosuje tylko na wieksze okazje, az nie chce myslec jaka jest DW... :-O

    OdpowiedzUsuń