14 kwietnia 2013

DANDELION

Pierwszy prawdziwie wiosenny weekend powoli dobiega końca. Cieszy mnie to, że tak naprawdę to dopiero początek ciepłych dni. Gdy obudziłam się dzisiaj rano i zauważyłam jak przez okno do mieszkania wpadają promienie słońca powiedziałam do mojego męża, że czuję się tak jak na wakacjach. Długi okres bezsłonecznych dni spowodował, że dzisiejszy poranek przywołał wyjątkowe wakacyjne wspomnienia. W tym roku, jeśli wszystko dobrze się ułoży swoje wakacje rozpocznę już za miesiąc. Już nie mogę się doczekać! 

W przerwach pomiędzy praca, planowaniem wakacji, planami związanymi z edukacją i codziennymi sprawami najchętniej ostatnio spędzam czas z pędzlami i farbami. Nie sądziłam, że oprócz jednego obrazu powstanie ich więcej, a teraz widzę, że nie mogę przestać. Poniżej moja najnowsza perełka. Nazwałam ten obraz DANDELION,  czyli dmuchawiec, bo przypomina mi właśnie to, co dzieje się z puszystą kulą dmuchawca w momencie, gdy spotka się z silnym strumieniem powietrza. 

Postanowiłam go sprzedać, więc jeśli chcesz by DANDELION zamieszkał w Twoim domu napisz do mnie. Więcej zdjęć oraz opis znajduje się tu - klik- 

Jeśli jesteś zainteresowany moimi obrazami i chcesz bym stworzyła coś wyjątkowego specjalnie dla Ciebie, wyślij do mnie wiadomość. Praca dla Ciebie będzie dla mnie przyjemnością. 


Uściski! 





23 komentarze:

  1. Sliczny, ale dosc czesto sie przeprowadzam i staram sie miec jak najmniej rzeczy:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo interesujący. Podoba mi się :)

    OdpowiedzUsuń
  3. serio? będziesz je sprzedawać?? to wygląda jak dzieło przedszkolaka...

    OdpowiedzUsuń
  4. Pomyślałam sobie, że byłby pięknym wzorem na apaszce.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja w ogóle myślałam, że to jest apaszka;)

      Usuń
  5. O chryste ale się cenisz, 250 zł biorąc pod uwagę, że to Twoje malarskie początki i mimo, że przypomina pseudo abstrakcje ma niewielką wartość artystyczną... W każdym razie życzę powodzenia i pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  6. O tak pięknie by wyglądał na apaszce :) Piękny dzień dzisiaj mieliśmy w Oświęcimiu :)

    OdpowiedzUsuń
  7. wszystko chce się bardziej kiedy świeci słoneczko! :)) piękny ten obraz, fajnie by wyglądał na jakimś ciuszku np. sukience, albo spódnicy :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ładny, ale za 250 zł? :D Sama sobie taki mogę namalować lol

    OdpowiedzUsuń
  9. Myślę Emo, że powinnaś wystawić na sprzedaż również ten czarno-biały z Twojej kolekcji, jest absolutnie unikatowy. Pozdrawiam Cię serdecznie i życzę sukcesów. Magda :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Chyba zes na łeb upadła, takie bohomazy to robia dzieci na plastyce. I ta cena pfff

    OdpowiedzUsuń
  11. Skonczylas ASP, czy to poprostu wesola tworczosc?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Radosna twórczość :) Do ASP mi daleko ;)

      Usuń
    2. BARDZO DALEKO.

      Usuń
  12. Bardzo mi sie Twoje dzielo podoba, jest takie optymistyczne!
    Sama jakies 2 lata temu kupilam kilka plocien, farb i namalowalam 3 obrazy, ktore obecnie zdobia nasz salon. Mam ochote na wiecej, ale nie moge znalesc czasu... A malowanie jest niezwykle odprezajace. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie wiem Asiu czy znasz tego bloga, ale niedawno odkryłam i uważam, że rewelacyjny dla kobiety, które w przyszłości chcą stworyć coś własnego ... i nie tylko;) http://www.catherinetheowner.pl/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bloga znam. Bywam tam czasem i muszę przyznać, że autorka to wyjątkowa osoba :)

      Usuń
  14. i ktu Ci to ku*wa kupi?! dziecko 5letnie potrafi namalować coś takiego! żenada :/

    OdpowiedzUsuń
  15. A może lepiej byłoby zachęcić czytelniczki do własnych prób malarskich? Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  16. Ciekawy jest!

    Życzę powodzenia w sprzedawaniu obrazów!

    OdpowiedzUsuń
  17. nie wierzę w to co czytam. taki obrazek namaluje 7 letnie dziecko z przeciętnymi umijętnościami plastycznymi. jak na domowe hobby super, ale bez przesady z ohhami i ahhami :) w takich cenach to można kupić śiwtne obrazy pod bramą floriańską (dla przykładu za 280 zł obraz olejny: http://www.obrazy-galeria.pl/p,pl,998,kosciol+mariacki.html). a tu pare kropek za 250 zł akrylami.

    i nie chodzi o złośliwość. super, że koleżanka ma pasje. bardzo szanuje takich ludzi, bo nie plaszczą tyłka przed TV tylko coś robią, ale na Boga odrobina samokrytyki by się przydała dla autorki i krytycznego spojrzenia dla komentatrorów. zamiast rzeczowo dyskutować w komentarzach, co blog to ohhy i ahhy, choćby autor/autorka nie wiem co pokazała.

    miłego dnia życzę wszytskim i pozdrawiam,
    olka - złośnica :)

    OdpowiedzUsuń