9 lutego 2013

Radość

Witajcie! 

Mam nadzieję, że macie się dobrze i zimowe przeziębienie Was nie dopadło. Ja od kilku dni niestety z nim walczę, ale nie chcę się poddać. Mam nadzieję, że przez weekend mój stan zdrowia się unormuje, bo nie chciałabym przyszłego tygodnia spędzić w łóżku. 

Kolejny tydzień lutego minął szybko i bez większych niespodzianek. Powoli zaczynam myśleć o wakacjach i o miejscach, które chciałabym zobaczyć w tym roku. Już samo to myślenie daje mi mnóstwo siły do działania i motywację do  osiągania założonych celów (w tym finansowych). Jak na razie wakacyjne marzenia kierują się ku słońcu Toskanii. Zobaczymy co z tego wyjdzie i co przyniosą kolejne miesiące.Kupiłam również farby i w wolnych chwilach daję upust moim fantazjom, przelewając je na papier. Na razie nie mam jeszcze odwagi przelać ich na płótno, ale wszystko przygotowane więc może już niedługo się odważę. 

W moich noworocznych postanowieniach o których pisałam w tym poście, zawarłam wiele przyjemności. Jak na razie ich realizacja idzie mi bardzo dobrze. Muszę jeszcze bardziej zadbać o punkt 1, 3 i 6 bo reszta jest całkiem ok. Jestem ciekawa, czy miałyście noworoczne postanowienia i jak idzie Wam ich realizacja? 

Uściski! 





15 komentarzy:

  1. ...życzę zatem, byś zmalowała sobie tę Toskanię :) ...i w wakacje i na płótnie :) Dzięki temu - będziesz ją podziwiać podwójnie :)!

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo mnie zainspirowałaś tym, aż chce mi się samej sprawić jakąś przyjemność, zrealizować małe marzenie, dzięki!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uświadomiłaś mi, że ostatnio trochę zapomniałam o swoich marzeniach i potrzebach, trzeba działać:)

      Usuń
  3. Ta podkładka to Twoje dzieło? :) Ja również myślę o malowaniu, ale trochę brakuje mi czasu na takie zabawy...
    Pozdrawiam gorąco! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Super z tym malowaniem, mam nadzieję, że niedługo się pochwalisz :) Have a good day Emamija :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja nie robiłam noworocznych postanowień, ale spełniam te z poprzednich lat - czyli intensywnie ćwiczę, stosuję dietę, czyt. jem racjonalnie i zdrowo. Jak na razie trzymam się tego i idzie mi bardzo dobrze :)

    PS. Może pochwaliłabyś się swoimi pracami?! Jestem bardzo ciekawa :)

    OdpowiedzUsuń
  6. taaaaak o moich noworocznych postanowieniach pisałam u nas na blogu ;)
    http://jusimag.blogspot.com/2013/01/you-know-im-no-good-czyli-o-moich.html
    z realizacją idzie mi ŚWIETNIE! :D
    pzdr
    Jus

    OdpowiedzUsuń
  7. Kochana wracaj szybko do zdrowia :) Polecam herbatę z imbirem i miodem :) Mi zawsze pomaga. A co do wakacji to sama już bym pojechała gdzieś stare kości wygrzać :) Wszystkiego dobrego :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Och Toskania jest prześliczna i naprawdę warto ją zobaczyć! :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja na razie utknęłam w miejscu z każdym postanowieniem tegorocznym. I ciągle myślę "jutro, od jutra, od poniedziałku"...muszę się zebrać w końcu bo czas ucieka..

    OdpowiedzUsuń
  10. Niesamowite postanowienie noworoczne, życzę Ci powodzenia!

    OdpowiedzUsuń
  11. Mam noworoczne postanowienia wpisane w kalendarzu Martyny Wojciechowskiej i często do nich wracam. Staram się realizować, idzie mi różnie. Niektóre dobrze, niektóre trochę gorzej. Ale staram się i pamiętam o nich - to najwazniejsze!


    www.confassion.pl - mój sklep internetowy z ubraniami dla Blogerek i nie tylko :)


    OdpowiedzUsuń