23 września 2012

kilka kroków szczęścia

Dzień Dobry! 

Pierwszy dzień jesieni przywitał mnie słońcem. Lubię weekendowe jesienne poranki z kubkiem kawy, ciepłym kocem i rześkim powietrzem wpadającym przez otwarte okno. Mogłabym tak codziennie :)  Wczoraj po południu wyciągnęłam moją drugą połówkę na spacer. Dobrze jest rozprostować kości po piątkowym wieczorze przed tv. Niby nic, a jednak takie wspólne spacery sprawiają, że jestem szczęśliwsza. Później trochę eksperymentowałam w kuchni z nowymi smakami. Były m.in. krewetki, mleczko kokosowe i czerwona pasta curry (zdjęcia pojawią się innym razem).  Późnym wieczorem obejrzałam Pamiętnik i płakałam jak bóbr, ha ha ha. Jestem ciekawa czy ktoś z Was też tak silnie przeżywał ten film? Niedziela zapowiada się bardzo rodzinnie. Do zobaczenia później! 

Miłej niedzieli dla Ciebie 





32 komentarze:

  1. piękne zdjęcia :)
    optymistyczny post, dziękuję:*

    OdpowiedzUsuń
  2. Zawsze płaczę jak oglądam Pamiętnik...

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja jak jest 'weekendowy rześki poranek' to siedzę przy zamkniętym oknie, bo mróz! ;p Otwieram dopiero popołudniu lub na wieczór ;p

    OdpowiedzUsuń
  4. Zdjęcia piękne:) Mam tak samo. Nie ważne, ile razy będę oglądać "Pamiętnik", zawsze zalewam się łzami:) Basia

    OdpowiedzUsuń
  5. To jedyny film z gatunku romansu, który mi się podoba :) Płakac nie płakałam (w końcu to tylko film:P), ale nie da się ukryć, że porusza.

    OdpowiedzUsuń
  6. Zawsze płaczę oglądając "Pamiętnik" :) Mam nadzieję, że jesień tego roku będzie cudowna :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja oglądałam Pamiętnik kilka razy i za każdym płakałam... Cudny film:)

    OdpowiedzUsuń
  8. takie posty potrzebuje optymistyczne

    OdpowiedzUsuń
  9. Piękne widoki :)
    Ja też uwielbiam takie weekendy, pod warunkiem, że nie mam wtedy nic ważnego do zrobienia :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Film faktycznie cudowny i wzruszający!!!

    OdpowiedzUsuń
  11. Stosunkowo niedawno odkryłam smak mleczka kokosowego, które doskonale smakuje w akompaniamencie curry i pomidorów i np. piersi z kurczaka:)) Ciekawa jestem połączenia z krewetkami.
    A co do PAMIĘTNIKA, to film sam w sobie mnie nie porwał, za to książka Sparksa (nie tylko ta, a większość - które czyta się szybko) to megawyciskacze łez!!!:) Miłej niedzieli :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Przyjemne zdjęcia :) Aż się ma ochotę na spacer :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Dziękuję:) Ja Tobie również życzę miłej niedzieli:)I... dziękuję, że jesteś i że... dla Nas piszesz:) Piękne zdjęcia... A co do Pamiętnika, już drugi raz włączyłam tv na końcówkę:( Spróbuję go wypożyczyć,ooo:)

    Ola

    OdpowiedzUsuń
  14. Też lubię ten film ;) Jak i inne ekranizacje książek Sparksa.

    OdpowiedzUsuń
  15. Mnie również Pamietnik rozkleił ;) nawet nie wiedziałam,że mogę tak reagować na filmy ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Jezu no jak zwykle wpędzasz mnie w lepszy nastrój. Kocham to co robisz z tym blogiem. :)

    JA uwielbiam jesień, właśnie za kubek z czymś ciepłym, za koc, za deszcz, za siedzenie w ciepłym domu, za ciepły sweter. :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Pamiętnik to według mnie najlepsza 'komedia romantyczna' jaka kiedykolwiek powstała :) Siedzę i ryczę do tego stopnia że wyskakują mi czerwone krosty na twarzy.

    OdpowiedzUsuń
  18. Nie wierzę że już skończyło się lato i jest hesień.. Śliczne zdjęcia :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  19. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  20. piekne widoki ;-) co to za miejsce/miasto ?

    enormouslycheap.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  21. Uwielbiam jesienne spacery-w szczegolnosci z ta druga polowka. Podobnie jak ty lubie otworzyc sobie okno i powdychac jesienne powietrze...tymczasem za oknem mam burze i juz sie ciesze na cudny zapach deszczu

    Milego poniedzialku

    OdpowiedzUsuń
  22. Te twoje notki są tak słodko pierdzące , ze ąz mdli..przez co mało to wszystko autentyczne

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na mdłości polecam herbatkę miętową ;)

      Pozdrawiam!

      Usuń
  23. Bardzo ładne zdjęcia. Szczególnie zieleń na pierwszym z nich napawa optymizmem i daje nadzieję, że jeszcze trochę czasu będziemy się nią cieszyć, zamiast brodzić po kostki w dywanie suchych liści;) Pozdrawiam i zapraszam do siebie, na www.pyzoletka.blogspot.com ;)

    OdpowiedzUsuń
  24. Aj pięknie ! Uwielbiam takie spacery, szkoda, że mam dość daleko do parku i otacza mnie beton :/

    OdpowiedzUsuń
  25. Zawsze wyję oglądając "Pamiętnik". Jest to jeden z moich ulubionych filmów :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Ja tez placze jak bóbr na tym filmie zawsze! a juz go nie raz ogladalam i wiem co sie wydarza ale wciaz placze:D hehe taka ze mnie troche romantyczka, a poza tym wspaniala opowiesc o milosci:)

    OdpowiedzUsuń