31 stycznia 2012

TOP 5 - Książki

Czytanie książek od zawsze było i nadal jest jedną z moich ulubionych czynności. Czytam dużo i często. W podstawówce uwielbiałam czytać Dzieci z Bullerbyn  Astrid Lindgren, później przyszła kolej na Jeżycjadę Małgorzaty Musierowicz i serię książek Beverly Hills 90210. Gdy byłam starsza jednym tchem przeczytałam My dzieci z dworca ZOO, Pamiętnik Narkomanki, Buszującego w zbożu, Szklany klosz i naprawdę masę innych świetnych książek. Obecnie lubię czytać biografie, poradniki i tzw. literaturę biznesową. Jest jedna książka, którą przeczytałam kilka, a nie wiem czy nie kilkanaście razy. Historia szlachecka z roku 1811 i 1812 we dwunastu księgach wierszem – poemat Adama Mickiewicza wydany w 1834 roku w Paryżu. Tak, chodzi o Pana Tadeusza! Po prostu uwielbiam. 
Dzisiaj wybrałam 5 książek, które przeczytałam kilka razy, lub przynajmniej wracałam do nich kilkakrotnie i które gorąco Wam polecam. Książki jak dla mnie lekkie, przyjemne,  bardzo pozytywne i energetyzujące jednocześnie. 

Oprah Kitty Kelley, 4-godzinny tydzień pracy Timothy Ferriss, Sekret Rhonda Byrne, Dziennik Bridget Jones Helen Fielding i moja ulubiona Pan Tadeusz Adma Mickiewicz

24 komentarze:

  1. Dzieci z Bullerbyn to moja największa książkowa miłość, podobnie Jeżycjada. Niestety, im starsza jestem, tym mniej czytam, a powinno być na odwrót... Czas to zmienić ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. A ja jakoś jeszcze nie miałam okazji przeczytać Dziennika Bridget Jones ;) to jest niemożliwe, ale naprawdę tego nie czytałam ;) chyba czas to nadrobić :) Miłego wieczoru!

    OdpowiedzUsuń
  3. Uwielbiam Bridget Jones i polecam także drugą część :) a Sekretu jeszcze nie doczytałam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja też przeczytałam jednym tchem Dziennik Bridget i kupiłam drugą częś W Pogoni Za Rozumem- super:)
    Sekret i Oprah...może się skuszę?

    OdpowiedzUsuń
  5. Kasia, drugą część również uwielbiam :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Sekret 0rhondy Byrne powinien kazdy przynajmniej raz w zyciu przeczytac!
    polecam rownież filmowa wersje tej ksiazki - dziala jak swietny trenig motywujący ,narawde pomaga w wielu kwestiah-czysto biznesowych tez:)

    OdpowiedzUsuń
  7. uwielbiam Dziennik Bridget Jones;)

    zapraszam do rozdania;)
    http://pocketful-of-inspiration.blogspot.com/2012/01/wygraj-walentynke.html

    OdpowiedzUsuń
  8. a ja kocham sie w 'nad Niemnem'

    OdpowiedzUsuń
  9. Oo... ja też pamiętam, że czytałam Jeżycjadę, po prostu uwielbiałam te książki :) Muszę się rozejrzeć za tą biografią Oprah.

    OdpowiedzUsuń
  10. Swoim ostatnim postem na ten temat zmotywowalas mnie do wypozyczenia 4-godzinnego tygodnia pracy, jestem teraz w polowie tej ksiazki

    Slyszalam, ze biografia Oprah jest bardzo ciekawa

    Osobiscie takze polubilam Pana Tadeusza - ale jedynie na tyle aby przeczytac go raz a porzadnie!;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Podobnie jak Ty uwielbiam czytać i jak czas na to pozwala pochłaniam kilka książek w miesiącu. Niestety żadna siła nie zmusi mnie do przeczytania Pana Tadeusza :P Lektury szkolne to prawdziwy dramat. Ja się szczerze mówiąc nie dziwię, że młodzi ludzie stronią od książek skoro każe im się czytać ksiązki zupełnie oderwane od współczesnej rzeczywistości...

    OdpowiedzUsuń
  12. Tak, Jeżycjada, Jeżycjada! Uwielbiam!:)
    "Buszującego" i "My dzieci" wykorzystałam w swojej prezentacji maturalnej :).

    "Jestem na Polonistyce, więc nie mam czasu na czytanie książek" - coś w tym jest. Żałuję bardzo, ale jeśli coś czytam to głównie na kolejne zajęcia z Historii literatury polskiej. Na swoje pozycje często brakuje mi czasu :(.

    www.k-a-m-a.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  13. P.S. Co do "Sekretu" jeszcze - słyszałam, że to dość niebezpieczna zabawa.

    OdpowiedzUsuń
  14. Sekret trzeba koniecznie przeczytać. Napędza do działania :)

    OdpowiedzUsuń
  15. ja wlasnie skonczylam przerwane dziecinstwo i zaczynam zew pustynii, a do dzeci z bullerbyn do dzisiaj mam sentyment :)

    OdpowiedzUsuń
  16. uwielbiam Pana Tadeusza :) nie wiem jak można tego nie lubić :D ta epopeja jak dla mnie ma klimat :)

    OdpowiedzUsuń
  17. "Secret" to newage'owa papka mocno ocierająca się o okultyzm. Myślący i wierzący człowiek wie od razu, że zwracanie się do "wszechświata" o dobra osobiste, wszelkie medytacje, wizualizacje i sztuczne afirmacje są czymś przeciwnym w stosunku do modlitwy, zaś przedstwione w tej książce cytaty z Biblii sugerujące, że stosowanie "secretu" jest rodzajem modlitwy do Boga jest wierutnym kłamstwem. Jeżeli więc "wszechświat" z "secretu" nie jest Bogiem, to kim jest? Do kogo czytelnik się zwraca o wszelkie dobra? To chyba oczywiste.

    OdpowiedzUsuń
  18. Czytałam Sekret, dla mnie to wielka ściema ;) Dzieci z Bullerbyn to moja ulubiona książka z dzieciństwa, przeczytałam ją ponad 10 razy. Teraz ubolewam nad faktem, że mam mało czasu na czytanie, ale być może po prostu jestem źle zorganizowana :/

    OdpowiedzUsuń
  19. Jeszcze jeden komentarz: w notce napisałaś: 'gdy byłam starsza', pewnie zamiast gdy byłam młodsza ;) ciekawy błąd :D

    OdpowiedzUsuń
  20. Nie jestem przekonana, czy Oprah to dobry wzorzec do naśladowania ;p Co do "Dziennika..." to zdecydowanie lepszy jest filmy, ostatnio oglądałam z chłopakiem i był miło zaskoczony! :) 'Sekret' na pewno jest pomocny "zbłąkanym duszyczkom", chociaż generalnie uważam, że jest to przereklamowana pozycja, głównie dla nastolatek. Mickiewicz? Ech, nie wiem, jakoś nigdy nie udało mi się przebrnąć do końca, chociaż 13. księgę z miłą chęcią przeczytałam ;> Moi personalni ulubieńcy i tytuły, do których staram się powracać to 'Zbrodnia i Kara','Ania z Zielonego Wzgórza','Ania z Avonlea','Śniadanie u Tiffany'ego', 'Mały Książę', 'Cień Wiatru'. Polecam gorąco stronę lubimyczytać.pl i jej międzynarodowy odpowiednik goodreads.com Co do 'Dzieci z Bullerbyn' to jest to absolutna klasyka! Miło zagląda się na Twojego bloga. Pozdrawiam gorąco :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Wszystkie wspomniane ksiazki czytałam. I zachwycałam się w młodości Musierowicz oraz Siesicką.... Natomiast ksiażek zaprezentowanych na zdjęciu nie znam(no z wyjątkiem dzieła Mickiewicza;p).

    OdpowiedzUsuń
  22. a ja ostatnio staram sie czytac jak najwiecej wlasnie! nie wiem jak to robie, ale wypozyczam sterte ksiazek i tak kusi zeby je przeczytac, ze znajde czas:P

    z motywacyjnych polecam ostatnio:

    "Grzeczne dziewczynki marza o karierze, a niegrzeczne ją planują"

    OdpowiedzUsuń
  23. masz może konto na lubimyczytac?

    OdpowiedzUsuń
  24. Ania: Nie, nie mam konta na "lubimyczytać".

    OdpowiedzUsuń