19 grudnia 2014

Pierniczki

W tym roku trochę późno zjawiam się z przepisem na świąteczne pierniczki, ale może jeszcze ktoś się skusi i je upiecze. Miękną szybko, już po 3 dniach, dlatego nie wszystko jeszcze stracone. 

Składniki: 
400 gram mąki pszennej 
150 gram mąki żytniej 
2 jajka 
130 gram cukru pudru 
100 gram miodu 
100 gram roztopionego masła
łyżeczka sody 
łyżeczka cynamonu
łyżka kakao
opakowanie przyprawy piernikowej 

Składniki sypkie wymieszać, dodać mokre i zagnieść ciasto. Jeśli będzie zbyt lepkie - dodać odrobinę mąki. Ciasto ma być sprężyste, i zwarte. Odstawić do lodówki na 30 min. Następnie rozwałkować na grubość ok 4 mm i wycinać pierniczki foremkami. Piec w piekarniku nagrzanym do 180 stopni (termoobieg) 9-10 min. 

Dekorację zrobiłam lukrem królewskim. 2 białka + duuużo cukru pudru + kilka kropel soku z cytryny (na jedno białko ok. szklanka cukru pudru). Wszystko mieszałam do uzyskania jednolitej, gładkiej konsystencji. Masa ma być gęsta, ale plastyczna. Ma delikatnie się załamywać, ale nie spływać z łyżki. Cukier puder radzę dodawać stopniowo, żeby wyczuć idealną konsystencję. 












8 grudnia 2014

Domowy weekend

To był bardzo domowy weekend. Przeziębienie zatrzymało nas w domu (tyko Emil nie daje się chorobie). Na szczęście już jest lepiej. Zaczęłam wyciągać z pudełek świąteczne ozdoby i pojawiły się pierwsze myśli o choince. W tym roku planujemy ją kupić w przyszły weekend. To będzie pierwsze od kilku lat duże drzewko. W poprzednim mieszkaniu nie było na takie miejsca i zazwyczaj była, to tylko namiastka prawdziwej świątecznej choinki. Nie mam baniek, światełek i innych choinkowych przyjemności - dlatego czekają mnie jeszcze szybkie zakupy. U Was choinka już stoi, czy jeszcze za wcześnie? Pierniczki upieczone? Ja upiekłam, ale trochę ich już zjedliśmy i będę musiała, to powtórzyć. 

Miłego tygodnia! 










17 listopada 2014

Codzienność

Jeszcze nigdy wczesne wstawanie nie było dla mnie tak znośne. Poranki i wieczory to czas na przygotowanie się do wspólnego dnia. Czas na codzienność. Spokojne wypicie kawy lub herbaty. Przegląd zaległych magazynów. Przygotowanie jedzenia dla Emila i zrobienie innych rzeczy. Mój mały mężczyzna je już coraz więcej smakołyków  - dzisiaj (już prawie gotowe) zupa jarzynowa z mięsem, na deser jabłko z bananem i kawałkiem biszkopcika. Gotowanie dla niego to duża przyjemność. Dopiero teraz (gdy Emil przesypia noc i nie domaga się jedzenia co 3 godziny) mogę zaplanować sobie dzień i pozwolić na wstawanie o 4 lub 5 rano mając kilka godzin nieprzerwanego snu. Nie zawsze wstaję tak wcześnie z uśmiechem na ustach, ale wizja biegania z ręcznikiem na głowie, między kuchnią a łazienką z dzieckiem na ręku skutecznie ściąga mnie z łóżka. 

Cały czas pracuję nad tym, by częściej tu bywać i może teraz, gdy jest już po przeprowadzce będzie to bardziej realne ;) 

Miłego dnia! 





20 października 2014

Vanille Noire

Zapach wanilii albo się kocha albo nienawidzi. Ja bardzo lubię, szczególnie mroźną zimą lub chłodną jesienią. Wtedy wanilia działa kojąco, otula i pobudza zmysły. Vanille Noire od Yves Rocher to zapach piękny, głęboki, aksamitny. Wanilia jest tutaj elegancka, lekko dymna, nie ma nic wspólnego z zapachem słodkiej waty cukrowej. Powoli stapia się ze skórą i bardzo długo się na niej utrzymuje. Czasem następnego dnia czuję ją jeszcze we włosach. 

Po krótkiej przerwie wracam do moich ulubionych, ciepłych, intensywnych, lekko pudrowych zapachów. Jesień jest do tego idealna. 




14 października 2014

Dwa słowa

Powrót do systematycznego pisania po dłużej przerwie nie jest prosty, ale przyjemny. Teoretycznie czasu mam bardzo dużo, w praktyce jest trochę inaczej. Gdybym w dwóch słowach miała nakreślić co teraz się u mnie dzieje - to wybrałabym te dwa: dziecko i przeprowadzka. Emil ma się dobrze a sprawy związane z przeprowadzką są w toku. Meble i sprzęty AGD już są, teraz czas na dodatki, które według mnie tworzą wnętrze. W nowym mieszkaniu będzie dużo bieli, trochę szarości, beżu i oczywiście koloru w pokoju Emila. 

Poniżej kilka inspiracji. Bardziej lub mniej wykorzystanych. Jeśli wiecie gdzie mogę kupić taka półkę na książki (do dziecięcego pokoju) - proszę o informację. W przypadku gdy nie znajdę gotowej, pokuszę się o wizytę u stolarza, bo bardzo chcę ją mieć ;)